reklama

Październikowe Mamy 2010

moja mama jak jej mowilam ze mleczko sie skonczylo to skomentowala: o ja pierd.... nie rozerwalo cie???? a ja: nieeeeeeee:))) ale male te opakowania robia (500gram:p)

a co do kolezanki to wyczulam w rozmowie ze ona gra wazniare i tyle, wiadomo ze dziecko 0-3mce nie bedzie biegac, mowic, bawic sie tylko wiekszosc czasu spi lub "gada" po swojemu. tylko samo to ze to jej dziecko i tak rzucila tekst "malo interesujace" to mnie wkurzylo. co innego jakby poszla do kogos zobaczyc dziecko i pierwszy raz w zyciu miala niemowlaczka w rekach to moze by mnie nei zdziwilo ze tak powie ale wobec wlasnego dziecka nie spodobalo mi sie to w ogole....
 
reklama
hej dziewczyny!
ja będę na liscie rozpakowanych,ale i tutaj piszę. A więc....wczoraj wróciłam z moim synkiem do domu! Termin miałam na 01 października, później w trzecim trymestrze juz brałam tabletki przeciwskurczowe,ale było coraz gorzej. Lekarz w zeszłym tygodniu po raz kolejny zwiekszył mi dawkę Fenoterolu do maksymalnej. Chcielismy dotrzymać dziecko do końca przyszłego tygodnia czyli do końca 38 tygodnia,ale nie udało się. W sobotę o 5-tej (11.09.2010) rano odeszły mi wody, o 12.07 urodziłam zdrowego syna poród naturalny. Ważył 2990g i mierzył 56cm. Wczoraj wróciliśmy do domu. Nie chce pić z piersi,jest nerwusem,ale dajemy radę czekam na rozwój laktacji.Pomimo zmęczenia szczęście,że mam poród za sobą i mam już maleństwo jest większe. Trzymam za Was wszystkie kciuki!
pozdrawiam
 
MONIQUE- gratulacje:))) ja wczoraj mialam nauke karmienai cycem to nam mowili ze niektore dzieciaczki nie umieja od razu ssac dopiero po kilku dniach wiec nie masz co sie martwic:))) najwazniejsze ze dzidzius zdrowy i ze z toba wszystko wporzadku:)))

NATOLIN- moj Lyon wygral mecz!!! yessss!!!:) gardlo mam zdarte:ppp jutro nei bede chyba mowic:ppp jakby nie ciaza to na bank bym byla na stadionie :))) swirus ze mnie:)))
 
A ja dzisiaj mam dzień lenia i nic mi się nie chciało:( Małża na zakupy wyciągnęłam, przy czym babcia prawie zawału dostała bo ona na rynek pojechała i jak myśmy wyjeżdżąli to jej nie było. A biedaczka już myślała, że prababcią została:) He he

A jutro teściowa ma urodzinki ,a ja prezentu nie mam. Może by tak zacząć rodzić:) Fajnie by było:)


Na obiadek zmajstrowałam kotleciki z soczewicy i się objadłam za wszystkie czasy, aż 3 zjadłam. Coś mi apetyt szwankuje:(

Gratulacje dla następnej mamusi:)
 
MONIQUE gratuluję.

Dziewczynki jak czytam o tych perypetiach z uczelnią to cieszę się że mam za sobą już licencjat, magisterkę i podyplomówkę. Na razie nie planuję nic więcej. Mam dość szkoły.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry