reklama

Październikowe Mamy 2010

Cześć dziewczynki!
Ja po kolejnej nieprzespanej nocy... z dnia na dzień jest coraz gorzej - każdego wieczoru, jak się zbliża pora snu to ja mam już doła! :baffled:
Boli mnie wszystko - kark, plecy, nogi - jakbym miała niekończący się stan przedgrypowy :-) Ale sądzę, że to się bierze nie z samego faktu ciąży tylko z tego, że muszę leżeć całymi dniami. Mam nadzieję, że mąż szybko się usamodzielni przy małym i będę mogła sobie wyskakiwać choć na basen, żeby się trochę poruszać.
 
reklama
Cześć dziewczynki!
Ja po kolejnej nieprzespanej nocy... z dnia na dzień jest coraz gorzej - każdego wieczoru, jak się zbliża pora snu to ja mam już doła! :baffled:
Boli mnie wszystko - kark, plecy, nogi - jakbym miała niekończący się stan przedgrypowy :-) Ale sądzę, że to się bierze nie z samego faktu ciąży tylko z tego, że muszę leżeć całymi dniami. Mam nadzieję, że mąż szybko się usamodzielni przy małym i będę mogła sobie wyskakiwać choć na basen, żeby się trochę poruszać.

Juaska, może to z nerwów przed zbliżającym się poniedziałkiem? Przytulam!
 
Witam Mamusie,Ja też już wstałam a nocka w miarę ok. Już przywykłam do tego, że budzę się za każdym razem jak chcę się obrócić.
Nie miałam wczoraj siły napisać jak po wizycie więc nadrabiam dziś. Paciorkowca nie mam :) a szyjka dalej twarda i zamknięta. Mój ginekolog powiedział, że jak za dwa tyg. nie zmięknie to na wizycie zrobi mi jakiś masaż szyjki żeby ją pobudzić. Słyszałyście o czymś takim bo mnie to trochę przeraża?
dorisday2512 ja oglądam. Ciekawe co Ci faceci ciekawego wykombinują...
Miłego dnia życzę Wszystkim!

ja o tym masażu słyszałam tylko tyle, że boli :( ale nie miałam to nie wiem.

Zaraz ma przyjechać kurier z wózkiem, który przez telefon mi zapowiedział, że on raczej przesyłki nie będzie wnosił... dodam, że mieszkam na I piętrze. Nie wiem, może sąsiada poproszę bo co zrobić. Mąż w pracy i co tu zrobić. Może jednak kurier się złamie jak kobietę w ciąży zobaczy.
 
dzieeeń dooobry!

wczoraj noc smarkata, dziś kaszląca więc zgodnie z moimi przewidywaniami jutro powinno być już dobrze :-) oczywiście nie mogło być tak pięknie więc z rana obudził mnie kurier z prezentem dla chrześniaka na roczek :happy2: i tak cud że sam przytachał na górę (najczęściej pełna olewka) pudło z 6-7kg waży,a mieszkam na 4 piętrze, więc jakby to czytał to jeszcze raz dziękuję mu bardzo :-D!

Co do sterylizacji to popieram mamy z podejściem "co Cie nie zabije to Cię wzmocni" - mam zamiar jeśli już najdzie potrzeba korzystania z butelek, przelewać wrzątkiem i tyle..może raz na jakiś czas dla świętego spokoju wszystko przegotuję ale bez przesadyzmu ;-)no bo przecież piersi przed każdym karmieniem myć nie bede.. ja mam zamiar od samego początku traktować te wszystkie "procedury bezpieczeństwa" typu sterylizacja/hypoalergiczna kosmetyka/wychodzenie na dwór/dieta matki karmiącej..itp z przymrużeniem oka, czy jak kto woli "po macoszemu" a więc z podejściem "bez przesady" dopiero jak się zacznie coś tam dziać to wtedy zaczniemy się przejmować, głodzić mamę czy stosować samą wodę święconą do obmywania ;-)
 
daissy, nie daj się - niech kurier wnosi! jakoś go ubłagasz :-). Mi też wniósł łóżeczko na 2 piętro, chcociaz klął przy tym straszliwie :)

kruszynka, ja też słyszałam, że masaż szyjki jest bolesny.
 
reklama
a jednak jak kurier mnie zobaczył to po dłuższym zastanowieniu stwierdził: ehh w tym stanie to nie bardzo żeby pani wnosiła... wziął karton pod pachę i przyniósł do domku:) także nawet wykłócać się nie musiałam :D a już byłam bojowo nastawiona. Po pierwszej próbie złożenia wózka stwierdziłam, że jednak pozostawię to mężowi hehe
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry