reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Październikowe Mamy 2010

Hej,
Oj, to widzę, że avatarkiem namieszałam:) Stwierdziłam, że wybiorę idola Hani.
Kroma, ja nie uczę się norweskiego, ale uczę innych norweskiego. Sama chętnie zabrałabym się za francuski, ale póki co brakuje mi na to czasu. Miałam francuski w podstawówce, więc mogłabym w zasadzie sama nad tym przysiąść. Nawet podręcznik z płytą kupiłam, ale no nie ma kiedy....
Sheeney, nie przejmuj się tym, że musisz Tymka dokarmiać. Przecież to żaden grzech:) Mam nadzieję, że szybko znajdziecie fajne miejsce na wakacje.
U nas dziś też dzień pod znakiem marudy. Zrobiła mi dziś taką scenę na placu zabaw, że normalnie miałam mega wnerwa. Nie chciała włożyć czapki ( a u nas upał i słońce). Tylko że chciała z tą czapką chodzić w ręce. No i gramoli się na zjeżdżalnię, a ja jej czapkę wyrywam i zakładam. W końcu się rozryczała. Wzięłam ją do piasku, uspokoiła się, ale w końcu zaczęła sypać piachem, a w piaskownicy były też inne dzieci. Potem, jak jej zaczęłam zabraniać, wkurzyła się i rzuciła łopatką w jedną dziewczynkę. No więc ja do niej, że wyłazimy. Wyszłyśmy, ja poszłam schować wiaderko pod wózek, a ta wywaliła się jak długa, no i znów płacz, ale przez chwilę. Zachciało jej się huśtawki, no ale nim podeszłyśmy, zajęła ją inna dziewczynka. No to Hania w ryk... Odeszłyśmy na bok, huśtawka się zwolniła, więc lecę w te pędy, sadzam ją, a ona ściąga czapkę. Stwierdziłam, że jak na chwilę posiedzi bez, to przecież nic jej się nie stanie. Biorę czapę, a ta ją chce. Podaję, Hania nasadza na sam czubek głowy, poprawiam, zdejmuje, wkurza się i zrzuca. Po kilku próbach, mówię, że jak jeszcze raz tak zrobi, to idziemy do domu. No i ona swoje, cały czas marudząc. Wzięłam ją, a darła się w niebogłosy, załadowałam do wózka i poszłyśmy do domu, a ona cały czas popłakiwała. Nie wiem, co w nią wstąpiło, bo jeszcze nigdy tak się nie zachowywała. Myślałam, że w domu będzie szukać pociechy u męża, ale była na niego jakoś z góry obrażona... Tylko siedziała u mnie na kolanach, aż wreszcie poszła spać... A jeszcze dziś szczepienie...
 
reklama
Sheeney co godzinę karmienie było dobijające, moja siostra za to karmi przez godzinę...
Anulka opróżnia jej oba naraz.
Ragna może ją też dobija ten upał i jest taka nerwowa, wiesz ile ja razy zakładam mojej coś na głowę... nie zliczę... Trzymam kciuki za szczepienie !!!
 
Ostatnia edycja:
SHEENEY jam ialam nadzieje ze mldoa ze mnei spompuje cale cycki a tu dupa. i odciagalam takie ilosci ze wstyd, ale jak pediatra mowi: moze mialam neiduzo mleka ale za to dobrej jakosci bo Leane do tej pory tylko raz byla chora i to na jelitowke ktora musialam przyniesc ze sklepu ode mnie. a swoja droga z butli szybciej leci i maluchy ida na latwizne...

KANIUS wrzucilam, lepiej ze smietana. zrobisz raz to zobaczysz jakie to mniam:)))
 
Właśnie się dowiedziałam, że kumpela z pracy urodziła synka 2820 :-) przez cc :-)
Miała niezłe przeboje u Nas w szpitalu ale w końcu się udało !!!
 
RAGNA to jest udowadnianie swojego charakteru przez dzieci ze sa juz poniekad odspearowane od nas i maja swoje ja. Leane neiraz tez sie zdarzylo, na szczescie w domu i maruda i to co jej pasowalo a mnei nei to ryk albo odwrotnie a jak jej poszlam na reke to ona wnerw ze ja jej ide na reke i robie po "jej". w koncu zamknelam w pokoju na niecala minutke zeby sie uspokoila i jak otworzylam drzwi do jej pokoju to juz widzialam usmiechnietego lobuza:) w kazdym razie sprcyzowalam ze " jestes ukarana!" stanowczym glosem i pwoazna mina.
 
Moja marudka nie pospała ani godzinkę, bo obudziło ją strasznie głośne wiercenie, które tak właściwie towarzyszy nam już od miesiąca, w różnych porach i z różnym natężeniem...
 
Oliwia już śpi, dziś poszło gładko, jak po maśle ;-)
Mąż wybył na kosza, ale obiecał że niedługo wróci.
Pani dr nie powiedziała nic co by mnie zaskoczyło, Oliwii nadal "chyrczy" w oskrzelach ale jakby mniej a gardło ma czyste. W poniedziałek znów kontrola i wtedy zadecyduje czy puścić ją do żłobka. Nadal mamy podawać to co podajemy. A i zapomniałam Wam powiedzieć mamy dwie górne trójeczki na wierzchu ;-)
 
Ostatnia edycja:
Witam wieczornie.mały zasnął niecałe pół godz temu ja byłam na strychu rozwiesić pranie bo dziś 10razy go przebieałam:baffled::angry: nad ranem popadało potem wyszło słonko i on chlapał się w kałuży z kuzynką no i pr5zebrałam go potem znowu no mówię wam dziś masakra.i byłam jeszcze u dziewczyny kuzna męża bo prosiła żebym wpadła do niej bo ma skierowanie od ginka a jest w 30tyg ciązy i dostała skieowanie na badania immbulogiczne czy coś w tym stylu że niby serologiczny konflikt ma i na tym było napisane że ciąza wysokiego ryzyka:crazy::szok: ja się na tym nieznam więc jej nie pomogłam jutro ma się zgłosić ok.9 rano
ja obiadu nie robiłam bo mały chciał u babci zjeść siosik (tak mówi)wiec jadł u teściowej a ja zjadłam resztki zupy jarzybowej.

ale u nas duszno:dry:
 
Kania, gratuluję Oliwce ząbków! Oby problemy ze zdrówkiem szybko minęły. Hania ma górne trójki, ale ciągle jej brakuje jednej z dolnych dwójek. Wydaje mi się, że ten wyczekiwany zębiszon wkrótce wylezie i obym się nie myliła...
 
reklama
Ragna dwójki brakuje Hanii, heh jak te zęby róznie naszym dzieciaczkom wychodzą :-) Oby szybko się wybiła, przed nami jeszcze dolne trójczyny no i cudowne piątki !!!
Baśka z dzieciaczkami tak to jest, jak się umorusają to trzeba przebierać, prać, u mnie pralka chodzi na okrągło. Mąż się śmieje, że jak czegoś dziennie nie wypiorę to jestem "chora" ;-)
 
Do góry