To było zwykle usg genetyczne. Do tej pory chodziłam na usg do poradni patologii ciąży w szpitalu w mojej miejscowości i tam mają stary i raczej słaby sprzęt. Dziwi mnie to bo jak poszłam na usg prywatnie gdzie był lepszy sprzęt (i robili lepsze zdjęcia) to lekarka poradziła żebym była pod opieką poradni patologii ciąży w szpitalu. Tam jednak lekarze mają doświadczenie w trudniejszych ciążach więc i tak czuje się bezpiecznie. No i wizyty mam co 2 tygodnie więc to kolejny plus

Na usg genetyczne dostałam skierowanie i robiłam je w Gdańsku w prywatnej klinice. Warunki jak dla mnie luksusowe, bez porównania z moim szpitalem. Lekarz miał swój monitor a ja oglądałam obraz z usg na wielkim ekranie zawieszonym przede mną. Dziecko było wielkości noworodka i wszystko widziałam bardzo dokładnie

Gdy dzidziuś uśmiechnął sie, miałam wrażenie że to mały kosmita ale lekarz był podekscytowany i pytał się czy też to widzę



. Jednak w 12 tygodniu twarz wygląda troszkę inaczej, chociaż lekarz widział już nawet brwi. To było moje najlepsze usg, rośnie we mnie mały człowieczek