bredzelek
Mamusia 04.2009/12.2010
Witajcie,tez jestem z Pily![]()
Witaj mama3HMM !!!
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Witajcie,tez jestem z Pily![]()
Co u was słychać?
Siostrzyczki nie
Martwi się tylko, że "dzidzi" zje mu zabawki 


Ale jak pytam się go czy będzie mamusi pomagał i uczył maluszka nowych rzeczy to ochoczo kiwa glową
;-)
Ciekawe jak dlugo będzie tak sądził ;-)
Mimo, że jestem na urlopie i obiecalam wspólne spacery to wybaczcie mi, ale specjalnie nie umawiam się z wami, bo nie chcę zarazić waszych dzieci
Wystarczy, że my musimy w te upały znosić to choróbsko
Wychodzę z Witkiem na spacerek na ok 30 min z rana, kiedy jest jeszcze trochę chłodniej i synek ma mniejszą temperaturę. W domu go trzymać cały czas to też nie jest dobre. Roznosi mi chatkę, a poza tym kisi się w domu gdzie krążą cały czas zarazki (bo jak tu wywietrzyć mieszkanie skoro okna są pootwierane cały czas a nie czuje się ruchu powietrza 
).





Witek brał przez tydzień lek uodparniający i nadal nic
Mało tego, powiększyły mu się węzły chłonne. W sumie synek aż tak nie choruje
Z reguły ma katar i kaszel i udaje nam się to uśpić. Ostatnio antybiotyk brał w kwietniu i tydzień temu. Byliśmy zrobić dziś też wymaz z gardła, ale aż boję się, że tam mu wykażą gronkowca
(wyniki najwcześniej w poniedzialek). Ja jestem nosicielem gronkowca i najprawdopodobniej sprzedałam mu go jak nosiłam go pod sercem
Zresztą drugą kruszynkę też pewnie tym zarażę
Ale odpukać w niemalowane, jak na razie Witek nie chorowal tak na gardło. Teraz go dorwało. 

Gronkowiec jak sobie siedział tak siedzi nadal. 




;-)