• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

pilskie tegoroczne obecne i przyszłe mamusie:))

Monika biedny Witek oby wiruski szybko odpłyneły. A co do przypadków dla których można jechać na IP to są wszystkie te z którymi nie radzisz sobie w domku a wizyta w przychodni jest nie możliwa.
I trzymam kciuki za WAS moze się dowiesz kto tam mieszka pod serduchem:))) aaaaa i chyba połówkowe Cię czeka:)

Cass no to męża pod pachę i skracać szyjkę:))) a co do znania/nie znania bardzo blisko siebie mieszkałyśmy. Ja całe życie mieszkam na Okólnej:)))

Roxeen no i wykrakałaś wstrętną pogode ehhhh
 
reklama
Słońce wyszło... a mnie jakiś mega dół dopadł, i bliżej terminu tym gorzej, to chyba przez bezsenne noce :( Od wczoraj skurcze zrobiły się bolesne ale nieregularne, jakoś nie chce się rozbujać, niestety... a mala w brzuchu robi mi takie wygibasy że chyba zapomniała że za chwilę a się wykluć :) Ktoś mi powiedział że dobrze jest pić herbatę z liści mailn dla łatwiejszego porodu... nie wiecie gdzie to w Pile można kupić.. bo Herbapolu już nie ma...
 
Cass w każdej aptece lub sklepie zielarskim:))) ale z mojego doświadczenia (piłam 4 tyg) nie działa na przyspieszenie ale (w moim przypadku) na jakość porodu (szyjka pięknie elastyczna, dwa porody bez nacięć i pęknięć)
 
Kasiu proponuje pare razy wejsc po schodach i umyc okna i pogwałcic męza :))) a malinki swoją drogą - jednak gwałty sa najlepsze ;-)

Czarna piękną pogodę dziś mamy prawda ? :-)

dziewczyny co wy na to zeby sie spotkać ???
z cass pewnie już nie damy rady , ale tak np odwiedzić Monikę z drobnym upominkiem na nowe mieszkanie ?? :) czarna co Ty na To ? bo nie mogę sie doczekac KIEDY w końcu się poznamy ... :-)
 
:) Roxy, jakoś na gwałty się nie nadaję a po schodach zasuwam conajmniej po 2 razy dziennie na 4 piętro, więc zostaje mi czekać aż mała sama się zdecyduje :),
Czarna mi wlaśnie raczej o tę jakość porodu chodziło, co prawda w pierwszej ciąży nie piłam i jakoś urodziłam Zuzkę bez nacięcia (a miała 3940 i 59cm :)), zobaczymy, co ma być to będzie :)
Co do spotkania to ja się piszę ale dopiero za jakiś czas ze zrozumiałych powodów :)
 
Roxeen ja to chętna zawsze:))) Tylko ciekawe co Monika na taki zlot powie?:))) co do pogody do południa do d... ale później nie narzekałam:)))

Cass u mnie też schody nie działały (4p) o stosunkowych nie wspomnę:))) co ma być to będzie.
 
Oj, ja na spotkanie jak na lato :-D:-D:-D:-D Zapraszam na kawkę :tak: Tylko niech to moje dziecię się najpierw wykuruje :-(

Wczoraj byłam z Witkiem znów u pediatry, bo leki za bardzo nie podziałały (spadła tylko temperatura do 38 st), a cała reszta została :baffled: No i mały zaczął się skarżyć, że go boli nad siusiakiem i jak siusia :szok:
Oczywiście zaraz dostał antybiotyk i skierowanie na badanie moczu. A w wynikach wyszła trochę krwi :baffled::szok:
Dziś na wizycie (poszłam już sama) pani doktor stwierdziła, że to nie jest jeszcze duża ilość krwi i musimy go poobserwować, gdyż za bardzo nie wygląda to na zapalenie pęcherza (jakby miał zapalenie to płakałby przy oddawaniu moczu i robiłby malutko, a on siusia dużo ale rzadko). Mógłby mieć owsiki, ale nie ma też żadnych objawów w tym kierunku. Ma brać antybiotyk i w przyszłym tygodniu znów kontrolne badanie moczu oraz krwi. Zobaczymy co mu wtedy wyjdzie.

Ale się rozpisałam :tak:;-)

A teraz z innej beczki. Moja dzidzia jest zdrowa - serduszko, nerki, główka prawidłowo zbudowane :-D No i na ile można to potwierdzić to będzie to raczej dziewczynka :-D:-D:-D:-D:-D
Wituś jest załamany :-(:baffled: On chce brata i koniec! :szok: A dziewczynka jest BE! :szok:
 
Monika biedny Wituś !!! po raz kolejny śle tulaski mocne dla niego ! Niech wraca jak najszybciej do zdowia biedaczek ...

gratuluje dziewojki :-) i zazdroszcze troszke ! i super ze z dzidziołkiem wszystko ok
 
A ja już wczoraj prawie się szykowałam do szpitala, bo skurcze zaczęły być regularne co 15 minut i jakieś sensacje żołądkowe doszły, uszykowałam dokumenty, posprzątałam w domu :) uszykowałam Zuzi rzeczy do przedszkola i poszłam spać, a dzisiaj... wszystko przeszło, nie dość że się wyspałam pierwszy raz od dawna to jeszcze nic mnie nie boli. Gdyby mała nie fikała to mogłabym zapomnieć że w ciąży jestem :) Niezłe jaja. W każdym razie dzisiaj mam zakaz rodzenia bo jest mecz Lech-Juventus :)
Byłoby śmiesznie jakbym urodziła jutro bo Zuzę zaczęłam rodzić jak oglądałam pierwszą część Shreka na TVNie a jutro akurat ma lecieć o 20.... :) czyżby jakiś znak? :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry