Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Spora część jest też nadal aktywna zawodowo mimo np emerytury, ale są i tacy co nie chcą pomóc.Nie sądzę by ktoś osądzał, bo coraz mniej dziadków ma chęć i siłę na opiekę nad wnukami. Np moi teściowie w nosie mają.
Spora część jest też nadal aktywna zawodowo mimo np emerytury, ale są i tacy co nie chcą pomóc.
Jasne, i to ich prawo. I spoko. Mimo o że lubię mieć swoją przestrzeń, prywatność itp to w sumie żałuje że nie możemy tworzyć wielopokoleniowej rodziny. I ze wszystkich mamy daleko. Pamiętam jak było w moim domu rodzinnym : 3 ulice dalej mialam całą rodzinę. Na weekendy chodziłam nocować do babci lub kuzynek, w tygodniu kuzynostwo przychodziło do mnie, zabierali mnie do cyrku, wesołego miasteczka. Razem jezdzilismy na ferie. Nauczyli mnie budować igloo i grać w gumę, zabierali na koncerty... Babcia uczyła moją mamę pięć ciasta, lepić pierogi. Kiedyś mieszkaliśmy wszyscy na kupie i bylismy bardzo zżyci, i to wspominam cudnieNie sądzę by ktoś osądzał, bo coraz mniej dziadków ma chęć i siłę na opiekę nad wnukami. Np moi teściowie w nosie mają.
Uważam się za młodą mamę! Mam córkę 5 miesięcy (pierworodna) o którą staraliśmy się 6 lat. Jestem rocznik 1985 ale czuję się przy małej jak 2000. Rozpiera mnie energia i nawet jej kolki nas nie pokonająMoże nie to, że za stara, bo osoby koło 40 też z powodzeniem zachodzą w ciążę i rodzą dzieciaczki, ale różnica w możliwościach organizmu jest.
W sumie zazdroszczę. W Twoim wieku byłam zdrowotnym i sportowym terminatorem. Potrafiłam nie spać 2 noce z rzędu. Myślę, że będzie Ci lżej z (pierwszym) małym dzieckiem niż mnie 31-letniej.
My staraliśmy się o dziecko kiedy oboje mieliśmy po 22lata, to był swiaodmy wybór. Uznałam że to już czas, bo bylam nastawiona na długą, ciężką drogę. Jakiez było moje zdziwienie, kiedy udało się doslownie za drugim razem
Urodziłam w wieku 23 lat, i oprócz mnie na położniczym była tylko jedna młoda laska, która dopiero skończyła 17lat i dziecko z wpadki. Reszta kobiet byla 35+.
Niestety mam wrażenie np w szpitalu że personel dziwnie mnie traktuje ze względu na wiek. Jako tą co "nie umie w macierzyństwo". Kiedy zgłaszam cokolwiek to na pewno przesadzam, i panikuje, i to na pewnko dlatego że to nasze pierwsze dziecko i jesteśmy młodzi... To irytujące.
Natomiast moja mama nie raz powtarza że czuje jakby mój syn byl jej dzieckiemchociaż mieszka daleko, i widujemy się raz w miesiącu. Uważam że plusem też jest to, że dziecko ma młodych dziadkow. Ja też miałam młodych że strony mamy, i dobrze wspominam dzieciństwo dzięki nim. Oczywiście nie ma co się tym kierować, i żeby zaraz ktoś mnie nie osadził ze opiekę nad dzieckiem próbuję zrzucić na dziadkow, broń boże.
Mam to samo! Dzis juz bym nie popuściła. Jeden szpital wspominam strasznie. Za nic już tam nie wrócę, pielęgniarki jawnie mnie obgadywaly a ja wszystko słyszałam, czulam taki wstyd i upokorzenieMam bardzo podobne doświadczenia
Urodziłam w wieku 24 lat, córka planowana już rok wcześniej, ale daliśmy sobie czas, więc żadna wpadka.
Wśród koleżanek rówieśniczek byłam pierwszą matką, na roku drugą.
Na porodówce co prawda nie byłam najmłodsza, ale też traktowali mnie jak dziecko, bo pierworódka, to co ja tam mogę wiedzieć.
Położna na wizytach domowych traktowała mnie z góry.
Mama powtarzała, że ona wszystko wie lepiej, bo troje dzieci wychowała, więc mam się jej słuchać
Jak Córka miała 10 miesięcy, operowali jej przepuklinę, dostała wstrząsu anafilaktycznego, wylądowała na OIOMie - ryczałam jak głupia, a pielęgniarka na OIOMie tylko rzuciła "o, ta histeryczka idzie" - teraz mi się w głowie nie mieści, że byłam taka uległa i bierna, dziś bym babsko rozniosła
I też uważam, że młodzi dziadkowie są super - moi rodzice są przed 60tką, mają siłę, energię, chęć do zabawy, wycieczek, spędzania czasu z dziećmi, mimo, że oboje jeszcze pracują![]()