reklama

Ploteczki Opolanek i Opolszczanek

Dziewczyny mój 15 m-cy skończył ,a i tak w nocy do niego latam.Wprawdzie nie ma jedzenia w nocy odkąd skończył 4 m-ce i generalnie lepiej sypia odkąd wyrzuciliśmy smoka,ale i tak do niego latam czasem kilka razy w nocy ,bo sie przebudza.

Rubi ta szczepionka na meningo nazywa się neisvac c ,albo weisvac c -niewyraźnie mam napisane.My mieliśmy juz 3 dawki kolnejno w 12 tyg,16 tyg i w 12 miesiącu życia.Z tym ,ze my po angielsku ,a w polskim kalendarzu szczepień chyba jest inaczej.Aaa tą ostatnia dawkę mieliśmy w już Polsce stąd wiem jak sie nazywa,bo w Anglii nie wpisująani nazwy,a ni serii,nic i mam tu teraz małe zamieszanie z tymi szczepionkami:sorry:
 
reklama
hi ;-)

dziewczyny jeszcze w szpitalu... Ania ma zlecone badanie moczu ale od wczoraj rana nie udalo sie zlapac siuskow do woreczka :-(:no:
poza tym je i spi :tak::-)

Monia znow ma katar... ciekawe co bedzie ze szczepieniem...? poza tymi szpitalnymi szczepieniami nie byla do tej pory szczepiona :-( mam nadzieje ze do srody jej przejdzie.... zaraz odpalamy inhalator :tak:
panna M ostatnio codziennie aplikuje sobie maseczke kupkowa na plecy ;-) niestety nie chce zdradzic jakie to ma dzialanie:-D troche to nudne... zapieranie ciuchow - glownie jasnych :-(

Madzia ;-) dzieki za nazwe szczepionki - sprawdze ile mnie ta impreza bedzie kosztowala i kiedy mam jej to zapodac... w moim kalendarzu szczepien w ogole meningokokow nie ma....

zmykam bo Monia sie wierci
 
no i juz wiem ;-) jedna dawka szczepionki kosztuje ok. 140 zl...

pozostaje jeszcze przesluchanie pani doktor kiedy to trza podac Monilli :-)

ja na nocne wstawanie narzekac nie moge - Monia budzi sie, je i zasypia, wiec przerwe mamy z reguly godzinna ale sobie obie w tym czasie przysypiamy... ja sie staram z calej sily nie zasnac bo boje sie ze ja upuszcze (karmimy sie na fotelu) ale nie zawsze wychodzi;-):-(

dzis przez katar pobudki byly 3 :-/
 
Hej Wam
U nas pogoda marna, ale jak na Anglie to normalne:tak:
Zaczynamy po mału przygotowywać się do powrotu. Kupujemy już meble, pralke, załatwiamy telefon i internet, oj jak ja się nie mogę doczekać:tak: Musimy jeszcze zorganizować chrzciny, nie wiem tylko kiedy, bo podobno są w pierwszy dzień świąt, a potem 3-go stycznia, a w pierwszy dzień świąt nie wynajmę żadnej knajpy więc zostaje mi 3 stycznia. Potem mój Radek jedzie jeszcze na miesiąc do Anglii wiec późniejsze terminy odpadają.
Jeśli chodzi o Patryka to zaczyna mi ładnie spać i w dzień i w nocy, chyba, że go te cholerne gazy gniotą, to budzi się częściej i musze go usypiać. Konsekwentnie jednak odkładam albo do kołyski albo do łóżeczka, staram się go nie nosić, szczególnie, że klocek waży już 6,700:szok: Ale był duży jak się urodził i podobno przybiera ok:tak:
Jak czytam o tych cenach szczepionek to mnie aż się coś robi, tutaj mam za darmo i tak się zastanawiam ile kasy wydam jak wróce. w styczniu postaram się żeby mi ubezpieczenie angielski pokrylo szczepionki, bo Radek będzie jeszcze pracował tutaj i płacił składki, muszę tylko dowiedzieć się jak to załatwić.
A w następny weekend jedziemy do Londynu :happy: a właściwie pod Londyn do mojej cioci, ale na pewno na spotkanie z Królową wyskoczymy:tak:
To by było na tyle, Patryk zaczyna stekać więc lece.
Aha rubi czym inhalujesz Monie, bo Patryk ma co chwile zatkany nos i myślałam o inhalacji, ale nie wiem czym takiego malucha mogę inhalować???
 
Bry ;-)
Anik ja chciałam wiedziec kogo mam w brzuchu:tak:, łatwiej wyprawke szykowac :-p. Wiekszosc babek przy chłopcu własnie sił ma mało, sa non stop senne itd u ciebie moze to byc rownie dobrze przez prace i małą ... juz niedługo (czas tak zasówa:szok:) mały/a bedzie na swiecie i się ujawni ;-)

Moj Kubus jako noworodeczek wstawał raz w nocy na cyca :-p, potem sie popsuł i o 4 rano zaczynał dzien :sorry:, a teraz od dawien dawna sypia całe noce bez pobudek :tak: i spi coraz dłuzej :-).

Wyskoczylismy dzisiaj na miasto uzupełniac szafe Małego na zime, oczywiscie kurtki, kombinezona i kozaczkow nie mam :eek:, nic nam sie nie podoba :sorry:. Troche ciuchów dostał wiec na darmo po sklepach nie szalał :-p. Szalał szalał i padł :-D:-D:-D, a my na spokojnie ze spiacym aniołkiem ;-) do grabówki na nalesniki skoczylismy :-)

ide kąpac mojego piłkarza ;-)
ps. on coraz lepiej kiwa się z tą piłka, operuje stópką jak stary :szok: ... no coz moze matka bedzie kiedys zmuszona polubic tą kopanine ... kto wie ;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
ja na chwilke bo Monie mam na ramieniu...

agnieszka ;-) inhalujemy sie zwykla sola fizjologiczna :tak: najpierw jedna kropelka do kazdej dziurki, 10 minut inhalacji (wychodzi nam na to pol ampulki soli), oklepanie (plecki i boczki) i wyczyszczenie noska :tak: dziala to :tak::tak::tak:
 
pierwsza:szok: co sie tak..... lenicie???

cala noc spalam z Monia na fotelu - nie odwazylam sie zostawic jej na brzuszku w lozeczku a na plecjkach nie umiala oddychac przez ten katar ktory juz zmienil kolor na zielony :baffled::wściekła/y:

jak tylko znajdziemy kogos kto posiedzi z kaszlacym Jaskiem to jedziemy z Monia do lekarza.....

Ania honorowo oddala siuski do woreczka ale spodobalo jej sie solarium...

zmykam..... paaaaaaaaa
 
Ja sie nie lenie :cool2:, buszuje po kurtkach na allegro :tak:, a Gangsterek śpi ;-)

Rubi ja tez spałam na siedzącą kilka razy z małym zakatarzonym Gangsterkiem :tak:, taki nasz los ;-)

Rozumiem, ze Amelkowa Ania ma żółtaczke?
Dobrze ze zawartosc woreczka ok :-).
Zawlekłabym się do Amelkowej do szpitala tylko co zrobic z Gangsta:confused2:
 
tak jest - Ania na zoltaczke - dobrze ze w szpitalu :tak: potem powrot tam nie jest przyjemny....
ja mialam isc do dziewczyn w piatek ale zrezygnowalam... teraz taki czas ze ciagle ktos zakatarzony, kaszlacy sie trafi a nie chcialabym im zawlec zadnej zarazy:tak:
jeszcze bedzie okazja :tak::-);-)

kurteczki... Marcik :-) podobno czeka nas jeszcze temperatura w granicach 15-17 st.C :tak: nie strasz zlotej polskiej jesieni kurtkami - co najwyzej bezrekawnik, polarek albo gruby sweterek :tak:
 
reklama
cześć:-)
melduję się rozpakowana :-):-)
Ania na solarium ;-) Bilirubina od trzech dni na tym samym poziomie - 12,4...
Przyszłam się porozpływać w Waszych gratulacjach ;-):-D:-D

Co do odwiedzin, dziewczyny tu jest masakra!!! Leżymy trzy na jednej sali, więc wyobraźcie sobie co się dzieje jak do każdej przyjdą dwie osoby, a zdarza się że i więcej:no::no: zajoba można dostać, i nie zwrócisz przecież uwagi...
Dobrze że wczoraj dwie dziewczyny wyszły i popołudnie byłam sama, bo walczyłam z nawałem mlecznym i ryczałam z bólu masując sobie piersi... Trochę odciągałam dla Ani pod lampy, ale to i tak nie przynosiło ulgi... Dopiero w nocy się regularnie budziła i mnie ratowała :sorry:
I dzisiaj rano przywieźli do mnie dwie dziewczyny po cesarce - z jedną nawet pracowałam :shocked2::-D:-D

małe Opole...

to lecę cos poczytać, buziaki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry