Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
🌿 Kochane/i
życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych.
Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się.
Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”.
I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️
🐣 Ściskamy Was świątecznie
zespół babyboom.pl
Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Hejka!!
Wróciłyśmy - nie było najlepiej w podróży. Jechaliśmy po 3 godziny w każdą stronę a Ingunia juz nieźle marudziła.
Niestety okazało sie, że Ingunia nie pojedzie z nami do Chorwacji. Nie da rady tyle godzin spędzić w foteliku. Tym bardziej, że nie jedziemy sami. Jej marudzenie mogłoby innym przeszkadzać a z drugiej strony nie moglibyśmy sie zatrzymywać tyle razy ile Ingunia by potrzebowała.
Trudno. Jeśli pojedziemy w tym roku to bez niuni a Ingunia pojedzie z nami innym razem jak będziemy niezależni od nikogo i będziemy wtedy mogli podróż ustawić pod naszą niuńkę.
My mamy taki sam problem z podrozami :-(
A co wyjazdu na wakacje, to jeszcze 2 m-ce temu myslalam o wakacjach bez niuni, a teraz sobie tego w ogole nie wyobrazam. Strasznie sie do neij przywiazalam ostatnio i coraz ciezej mi ja zostawic na godzine, a co dopiero na 2 tyg
Oj Priscilla ja mam to samo bez małego to niet i koniec kropka.Nie wyobrażam sobie długo byc bez niego ale z drugiej strony to wiem,że jestem egoistką ale co tam to mój synNieraz dobrze by było zostawić go u babć ale ..... no właśnie ja mam ale co do tego
Teraz czytam ten watek od samego początku i wszytsko skrzętnie notuję i zapamiętuje hehe
Wczesniej nawet tu nie zagladałam, bo nie mieliśmy auta i rady te nie były mi potrzebne a i sama nie wiedziałam co doradzić wam, a teraz to sie BARDZOOOOO przyda!!!
Więc po długiej przerwie...dzieki za to, że tu pisałyście!!!! :***
Jedziemy w góry, do Karpacza (450km) w niedziele rano, to znaczy ok 4 (mam nadzieje na spanie Natki do 7 ) Ja prowadze, ups ale mam lekkiego staracha, fakt, że prowadzę auto bardzo dobrze, ale jeszcze w tak długą podróz nie jechałam (kupiliśmy je niedawno), i na dodatek z Natalką. Maciek ma za zadanie ją tam z tyłu zabawiac itp. mam nadziej że, poradzimy i dojedziemy w jednym kawałku, a najważniejsze z systemem nerwowym w całości
Trzymajcie kciuki!:-0
margarett będę za was trzymać kciuki.
Za mnie też będziecie mogły trzymać kciuki bo jak dobrze pójdzie to też w niedziele ruszamy w podróż w góry lecz do Szklarskiej Poręby
i to nie z jednym dzieckiem a z trójką.
Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.Na pewno ruszamy nocą aby dzieciaczki spały i nie marudziły nam.