oj oj oj ja też chciałabym tak na wczasy nie uwierzycie ale ja jeszcze nigdy nie byłam na wczasach a podczas małżeństwa to nawet porządnych wakacji nie miałam na początku była budowa , później duójka małych dzieci później brak samochodu, później brak funduszy no a teraz znowu bobo no i te cholerne pieniądze .
Dziewczynki póki możecie to korzystajcie!!!!!!![]()
Pewnie u mnie bedzie tak samo


nie wiem czy wy też tak macie: nie znam osobiście tej rodziny o której pisze Agniesia, ale zawsze lecą mi łzy jak coś się przydarzy maluszkowi. Nie potrafię się powstrzymać. I podobnie jak zusia zadaje sobie pytanie dlaczego?



Kiedys czytalam artykól o maluszku ktory urodzil sie za wczesnie i nie byly w pelni rozwiniete jego uklady... Opisane bylo jak rodzice po porodzie prze zkilka godzin siedzieli przy swoim maluszku, przytulali go, nosili na rekach i robili wszystko by ulatwic mu jakos pierwsze a zarazem ostatnie godziny swojego zycia... Maly zmarl po 3-4 godzinach... Nawet nie potrafie sobie wyobrazic co musieli czuc ci rodzice gdy widzieli jak ich malenstwo powoli umiera, bo ja czytajac to poryczalam sie i nie moglam sie uspokoic potem :-
AgniesiaP
[*]
[*]
[*]

Ostatnia edycja: