reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Hej :-)

tunia pogratuluj babci umiejętności :-)
pinula tak to jest, że w zmęczeniu szybko puszczają nerwy, trzymam kciuki za poprawę humoru

u nas fajnie, Grzesiowi chyba zaczyna dojrzewać układ trawienny bo widzę, że jest coraz lepiej :-). Pogoda cudna zaraz przyjdzie do mnie przyjaciółka, a później jeszcze druga z 2,5 letnim synkiem :-). No i majówka nam się zbliża, mąż wziął urlopy więc tydzień razem. W niedziele jedziemy do teściów, przed nami 400 km samochodem, ze strachem o tej podróży myślę :baffled:, na szczęście zapowiadają piękną pogodę, więc będzie łatwo się zatrzymać. A wy, gdzieś się wybieracie??
 
reklama
Ahoj, a u nas mała przesypia już calą noc praktycznie, coś jej się od 2-3 dni odmieniło i zasypia o 21, a budzi się o 5 rano, nie sądzę żeby to dobrze wpłynęło na moją laktację, bo rano budzę się z piersiami meeeega napęczniałymi:D Masakra! A poza tym nic nowego, kupiłam niuni karuzelke tiny love, czekamy aż dotrze i wózek cosatto, zobaczymy czy się sprawdzi, a pogoda tak cudna, że cały czas gdzieś chodzimy i jeździmy:)
Buziaki dla Was:)
Manta miło, że zaglądasz tu czasem, gratuluję słusznej wagi i wzrostu niuni:D
Angel ja też wcinam aktualnie wszystko i są dni, że kupka ładnie idzie a są , że nieco gorzej, nie widzę jakiegoś wielkiego wpływu mojej diety na trawienie mojego dziecka, które tfu tfu jest bez wiekszych zastrzeżeń, aha ja piję 2 razy dziennie herbatke hippa na trawienie plus laktacyjne hipa w saszetkach, może to pomaga, nie mam pojęcia;)
Pinula trzymaj się, będzie coraz lepiej zobaczysz, to kwestia czasu:)
 
hej
pięknie jest , od razu człowiek inaczej patrzy na świat :-)

Duśka też dziś pobiła rekord i jak zjadła o 20 tej i usnęła tak spała do 4:30 ... Wierciła się wprawdzie koło drugiej ( więc wstałam zagrzać jej mleko ) i koło trzeciej , ale nie chciałam dawać jej na śpiocha bo wtedy zjada malutko , a tak to sama się rozbudziła i wcięła ładnie setkę :-D no ale potem nie bardzo jej się spać i co się do niej nachyliłam to śmiała się do mnie mała wariatka :-D

Idka w przeciwienstwie do Borysa nie ulewa praktycznie w ogóle ale za to jest niespokojna i płaczę jak ma jakąś kulkę w brzuchu i czasem dopiero po pół godzinie a nawet dłużej po zjedzeniu jej się odbije ....
 
Hej ale pięknie za oknem aż się sama mordka śmieje

Angel u Nas wczoraj o dziwo dzięń też super, mały przespał na spacerku ponad 3 godziny, wieczorem tylko trochę dokazywał ale nie było tragedii
Noc dobra. Podbudka o 3 a potem o 7 i dalej kimonko do 9.30 więc wyspana jestem:-)

Last ja tez mogę Ci podesłać ze dwie DADY ale my mamy póki co rozmiar 2 czyli do 6 kg.

Mały zaraz jedzie z moją mamą na działkę do nich, dziś będzie miał calutki dzień na dworze a ja jadę na zakupki :)

Kasiulek Ty na tej wizycie po połogowej byłas u lekarza prowadzącego ciąże? Czy mogę iść do jakiegokolwiek gina?

Laski i pytanie czy jest to chociaż jedna która nie szczepi malucha teraz, a idzie swoim własnym tokiem szczepień?
 
Dziewczyny wasze maluchy sie widać " pod korek" zalewają takie mleczko pyszne ;-) i może stad te ulewanie ;-) najważniejsze ze na wadze dobrze przybierają tylko prania trochę wiecej ;)

to jest chyba to :tak: tez sie nam ulewa, zwłaszcza w ostatnich dniach

pinula no to sie z MaMi zamieniłaś z tymi rankami ;-) I nie martw sie na zapas - Jas bedzie spokojniejszy, albo stanie sie cud jak u nas (patrz nizej)

Amandla jak Marysia tak ładnie przesypia, to starczy, że sama wstaniesz i po 5 minut przy kazdej piersi pomachasz laktatorem - bedzie zachowana stymulacja i produkcja na pewno gwa łtownie nie spadnie, a mleko mozesz zamrozic i bedzie na później ;-)

last też mogę Ci podesłać dady, ale widze, ze trzeba sie w kolejce ustawic :-D
choc ja bardzo powaznie podejrzewam, ze te dady sa produkowane przez pampersa, bo jak dla mnie sa identyczne. A wiele znanych marek produkuje towary dyskontom, a wiele osób przepłaca za markę (np. zott produkuje jogurty dla aldi)


A ja MUSZĘ Wam napisać o naszym małym cudzie nad Budkowiczanką...
Otóż wczoraj po południu Rafałek był nieco marudny: szukanie, histeryczne łapanie (a jadł wcześniej), wypluwanie, łapanie, wrzask, znowu szukanie...
W chwili spokoju zadzwoniłam do przyjaciółki, ale po chwili znowu wrzask, więc wredna matka poprosiła ojca, co by dziecko wziął na chwilę, żeby spokojnie dokończyć ważną rozmowę... No i dziecko nagle zamilkło :szok: po raz pierwszy u taty chyba. I siedzieli sobie panowie, nawijali jak najęci, tato pokazał synowi, jak wygląda butelka piwa - ależ wodził za nią oczkami :-D, to mama może sie schowac ze wszystkimi swoimi zabawkami razem wzietymi i z każdą z osobna :eek:. I tak dobrze ponad godzinę - mama poprasowała, a nawet zaryzykowała wyjazd do restauracji, żeby chrzciny zamówić. I wracałam pędem obawiając sie wielkiego wrzasku, a w domu spokój i dalsze "rozmowy" :szok::szok: O 19:00 spokojna kąpiel, jedzenie, a potem ciumkanie i spanie na przemian - tatuś towarzyszył nam ciałem i duchem :szok::szok::szok:, aż przed 22 poszliśmy spać - dziecko przebierałam na śpiocha (po raz pierwszy :szok:), potem pojadł całe 3 minuty (bo szukał, ale też na spiocha), wypluł cyca i spał dalej do 2:40. Krótkie karmienie i spanie do 6:00.
Normalnie taka jestem dumna z M :-):tak::tak::-) A dzis mi zadzwonił, że dostał awans w pracy. Oby tylko nie za wiele szczęścia na raz.

Miłego dnia życze Wam wszystkim - my dzis smigamy na bioderka.
 
Witam sie serdecznie i słonecznie:-)

Wiem że w Polsce ładnie, ale i w Irlandii dziś słoneczko i bezchmurne niebo. W końcu pojdziemy na spacerek:-)

U nas dobra, pobudka o 2 potem 6, i nastepne spanko dopiero teraz, bo meczyly synka gazy i kupki nie mógł zrobic. ALe jest już wszytko w porządeczku. I najważniejsze juz nie ulewa. Dzis go ponownie zważylam ze mna i dzis mi wyszło ze ma 5,2 kg. chyba przez ten wczorajszy stres ze tak czesto ulewał zle odjełam lub sama nie iwem co.

atomówka- udanych zakupów. do ginekologa chyba mozesz isc obojetnie jakiego.

kasiulka- fajnie ze ukłsd trawienny juz sie normuje u grzesia

tunia- zdolna babcia:-)

pinula- mi czasami nerwy tez puszczaja i rycze, jak nie wiem co jest małemu a on non stop ryczy
 
Witam sie porannie w sumie popoludniowo ;-)
Dziś mam anioła nie dziecko ;) byliśmy wczoraj na urodzinach u 2 latki, wróciliśmy o 9 szybka kąpiel i spanie o 2 ,4 i 6 jedzonko o 6 pieluszka następnie spanie dalej karmienie o 9 i spanie !!! Do 10:30 ;-) wypoczelam jak mopsik. Teraz tylko trochę krzyczymy i nie wiadomo o co chodzi ...

My na szczęście nie ulewamy ;) odbijamy "na sucho" baczki są piękne ale ostatnio kupkamy raz na 2 dni ... Ale za to jak już sie uda to 2 pełne pampki ;-)

Gratulacje wszystkim i kazdemu z osobna za każdy maly sukces ;) pisze z telefonu więc jie mogę wracać do innych postów w trakcie pisania a z moja pamięcią po ciąży jest nienajlepiej więc nie mogę wymieniać każdej ;( przepraszam , ale staram sie czytać was regularnie ;) i ciesze sie z każdego sukcesu.
 
reklama
vill- no to super, ze chlopaki tak sie dogadali :)
pinula- ja tez rycze z besilnosci dosc czesto...

u nas maka tez nie ulewa... z bakami lepiej z rana dalej sie meczy ale juz teraz i popoludniami mamy spokoj... ja jablek nie jem... jedzenie niby nie ma wplywu... u nas jablka jednak maja... i teraz znow mam stresa i sie zastanawiam 5 razy nim cos zjem.....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry