reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
U nas lipa-szpital! Kurcze!dosc ostre zapalenie pluc ( jak to lekarz powiedzial ) na dodatek z minuty na minute jest coraz gorzej :( tak mi jej żal z tym okrutnym welfronem! A ja siedze na cholernie twardym drewnianym stołku i łóżka nie mam:( ale mama moja ma mi zaraz przywieść polówkę.jestem wstępnie sama na sali dwuosobowej ale takie oddziały śmieszne są bo cale przeszklone i wszystkich widać. Ciekawe po co to tak :) załamana jestem jak pomysle o 10 dniach w tym szpitalu! Na dodatek prysznica dla mnie nie mają! A mi ciężko wyjść do domu się wykąpać bo mała na cycu i jak nie śpi to tylko wyje!a śpi różnie raz 30min raz 5godzin! Jedzenie tez musze sobie jakoś załatwiać sama a mąż z chorym Bartkiem w domu! Zaraz i ten tu się pojawi i bedziemy na majówce w 4w szpitalu:) hehe

Vill w zwiazku z tym dopiero w poniedzialek mąż ci chuste wyśle- sorry sle wczoraj pół dnia spędziłam w przychodni i w koncu tu wylądowałam!
 
Atomowka ja tez nie szczepilam jeszcze nic poza drugą dawką żółtaczki! Zamierzam za 2-3 miesiące zacząć.

Mini a ty nawet tej drugiej dawki żółtaczki nie szczepilas? Bo mnie wręcz do niej zmusili.
 
Kamila mojej koleżanki córeczka była na jabłka uczulona ;-) , nie ma bezpiecznych produktów , są tylko rzadko uczulające :tak:

Maria dużo zdrówka dla malutkiej ...
Ja nie szczepiłam na pierwszą dawkę żółtaczki więc tym bardziej nie szczepiłam na drugą :-p

A ja dziś padam , Borys dokazuje że hej myślałam że po spacerach będzie miał mniej a nie więcej energii :baffled:
 
Hej,

My po 13 kilometrowym spacerze! Nóg nie czuję! A jak się spaliliśmy to masakra :D

Czytam o szczepieniach i jestem trochę w szoku. U nas szczepienie na wzw b jest podawane w szpitalu zaraz po narodzinach. W dodatku czytałam, że wszystkie szczepienia są obowiązkowe...

"W przypadku braku zgody rodzica na szczepienie obowiązkowe, lekarz sprawujący opiekę nad dzieckiem ma obowiązek, informowania o tym Państwowego Inspektora Sanitarnego. Wtedy ten może zastosować odpowiednie sankcje, które wynikają z ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Przepisy te sprowadzają się do możliwości nałożenia na tę osobę grzywny w wysokości do 10 tys. złotych. Grzywnę nakłada się, mówiąc kolokwialnie, do skutku. Dodatkowo zachowanie, polegające się na uchylaniu się od szczepień, stanowi wykroczenie i mogą być za to orzeczone kary do 1,5 tys. złotych.

Dalej ekspert przekonuje, że w sytuacji, gdy osoba odpowiedzialna uchyla się od wykonania obowiązku ustawowego, istnieje możliwość zastosowania wobec niej odpowiednich sankcji. Inicjatorem postępowania w tej sprawie jest lekarz, który sprawuje profilaktyczną opiekę nad dzieckiem. Ma on bowiem obowiązek zawiadomienia o fakcie uchylania się od poddania obowiązkowym szczepieniom ochronnym właściwego państwowego powiatowego inspektora sanitarnego. Ten zaś może zaś zastosować odpowiednie instrumenty prawne (policja), zmuszające do wykonania obowiązku szczepienia. Stosuje się w tym zakresie przepisy ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (tekst jedn. Dz. U. z 2005, Nr 229, poz. 1954, z późn. zm.). Na jej podstawie możliwe jest zastosowanie grzywny w wysokości do 10 tys. zł."
 
U nas lipa-szpital! Kurcze!dosc ostre zapalenie pluc ( jak to lekarz powiedzial ) na dodatek z minuty na minute jest coraz gorzej :( tak mi jej żal z tym okrutnym welfronem! A ja siedze na cholernie twardym drewnianym stołku i łóżka nie mam:( ale mama moja ma mi zaraz przywieść polówkę.jestem wstępnie sama na sali dwuosobowej ale takie oddziały śmieszne są bo cale przeszklone i wszystkich widać. Ciekawe po co to tak :) załamana jestem jak pomysle o 10 dniach w tym szpitalu! Na dodatek prysznica dla mnie nie mają! A mi ciężko wyjść do domu się wykąpać bo mała na cycu i jak nie śpi to tylko wyje!a śpi różnie raz 30min raz 5godzin! Jedzenie tez musze sobie jakoś załatwiać sama a mąż z chorym Bartkiem w domu! Zaraz i ten tu się pojawi i bedziemy na majówce w 4w szpitalu:) hehe

Vill w zwiazku z tym dopiero w poniedzialek mąż ci chuste wyśle- sorry sle wczoraj pół dnia spędziłam w przychodni i w koncu tu wylądowałam!


maria u nas to samo było, ostare zap[alenie płuc i byłysmy z mała 7 dni w szpitalu a tez miałysmy byc 10 dni wiec moze tak zle nie bedzie :) tez spałam na polówce przywiezionej z domu i bylysmy w takich jakby boksach dwuosobowych i własnie tez były przeszklone :/ trzymam kciuki i niech malutka zdrowieje szybko!!!

Co do szczepien to my dopiero idziemy na pierwsze szczepienie w ostatnim tyg maja bo po szpitalu musimy własnie odczekac 4 tygodnie i bedziemy leciec szczepionkami panstwowymi.

A co do ulewania to moja tez ulewa, czasami sa takie dni ze wogole nie ulewa a czasami po każdym posiłku no ale mi poiłożna powiedziała że to nic grożnego ze ta ulewa a wrecz przeciwnie ze dziecko sie najada pod sam korek i reszte zwraca no ale i tak każdy mowi co inneo, jedni ze to zle drudzy ze dobrze i zwariowac można :/

ooo własnie musze juz uciekac bo moja ksieżniczka sie budzi a ja chwili spokoju nawet nie mam ehhh
:/ a tak w ogóle to ja ubieracie takie maluchy na taka pogode jak dzisiaj była, jutro ma byc?? bo ma byc 28 stopni a ja kompletnie nie wiem jak mam takiego malucha ubrac :/
 
maria szybkiego powrotu do zdrowia dla niuni a tobie duzo cierpliwosci i wytrwalosci a ja dzisiaj doslownie koszmar przeszlam synek dolapal jakiegos wirusa wczoraj go czyscilo a dzisiaj wymiotowal a ja na 12 do pracy :( wrocilam a tu slysze jak mala ryczy no masakra doslownie biusia cale oczka czerwone od placzu rozczesiona mama sobie niemogla z nia poradzic uslyszala mnie i cisza spokuj wtulila sie i zasnela ale sie budzi cochwileczke doslownie :( ehhh jeszcze mala dzisiaj z katarkiem sie obudzila :( mniejmy nadzieje ze natym sie skonczy
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry