V
villandra8
Gość
Kasiulka to podwójne gratulacje :-)
helena Jak kładę spać Rafała w jego łóżeczku, to raczej obkręca się w kółko i swobodnie na boki. Dopiero jak zaczyna szukać mam, to ląduje prawie (albo bez tego prawie) na brzuchu, ale wtedy to już jest prawdziwy lament (staram się zjawiać wcześniej), potem kładę go u siebie to już żadnych akrobacji nie wyczynia, tylko przysuwa się ciągle do mnie, a ja się odsuwam, żeby miał więcej miejsca i tak coraz bliżej krawędzi... Ale i tak pusto mi bez niego ;-)
Dziś się chyba do ogródka jeszcze wybiorę, póki pogoda ładna...
helena Jak kładę spać Rafała w jego łóżeczku, to raczej obkręca się w kółko i swobodnie na boki. Dopiero jak zaczyna szukać mam, to ląduje prawie (albo bez tego prawie) na brzuchu, ale wtedy to już jest prawdziwy lament (staram się zjawiać wcześniej), potem kładę go u siebie to już żadnych akrobacji nie wyczynia, tylko przysuwa się ciągle do mnie, a ja się odsuwam, żeby miał więcej miejsca i tak coraz bliżej krawędzi... Ale i tak pusto mi bez niego ;-)
Dziś się chyba do ogródka jeszcze wybiorę, póki pogoda ładna...
Może i podłogę mam czystą (bo nie lubię jak mi coś pod nogami chrzęści, a i ląduje na niej co chwilę coś), ale na meble boję się już zaglądać (mój dawny zwyczaj ścierania ich co tydzień gdzieś sie ulotnił - pewnie perfekcyjna pani domu miała by co się wymądrzać)
)

. a jutro Natusia kończy 7 miesięcy i właśnie dostała od nas własny, prywatny kojec. Jest mega przejeta i cała szczęśliwa bo w końcu widzi co robi pies a to jest najważniejsze.

bo tak to tylko się budzi
Tzn. M poszedł spać, a ja dzięki temu będę miała supermoc, żeby zaraz ogarnąć pokój, bo się na jutro goście nam zapowiedzieli, a ja powoli ledwo lapka odkopuję