reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

reklama
Angel nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi. Ja napisałam tylko, że nie widzę sensu w braniu witamin wyłącznie dlatego, że jest się w ciąży. Witaminy suplementuje się, kiedy zachodzi taka potrzeba. Ot i tyle. Sama zresztą napisałam, że dopóki moja dieta była nędzna jakościowo i ilościowo, to łykałam prochy. Ale chodzi o to, żeby pamiętać, że nawet witaminy to nie cukierki i nie powinno się ich łykać "na wszelki wypadek".

A o cóż ma mi chodzić?;) Napisałaś , że nie rozumiesz "takiej postawy" i brania witamin "bez potrzeby" a ja spytałam na jakiej podstawie wnioskujesz, że ktoś nie ma takiej potrzeby;)
Ja biore witaminy od początku, bo mam taką potrzebę. Ginekolog polski powiedziała , ze dokonałam najlepszego wyboru sposrod witamin i mam je brac.
Połozna angielska na wizycie kazala mi pokazac pudełko i przetłumaczyc skład czy jest wszystko co powinno byc. I tyle;)

A w UK calkiem inaczej lecza to wiadomo nie od dzis i dlatego licza ciaze od 12 tygodnia znajoma teraz byla u lekarza 5 tc i ten ja wysmial i powiedzial zeby przyszla jak zacznie 12 tc nic jej nieprzepisal ani nic dobrze ze sa tam jacys polscy lekarze :)

To pragnę jeszcze zdementować, gdyż mimo różnej mojej opinii na temat służby zdrowia w UK i prowadzenia ciąży- NAPEWNO nie mógł jej odesłać i kazac przyjsc w 12 tygodniu!!!! Do tego czasu powinna miec spotkanie z GP, zmierzone cisnienie, zbadany mocz, krew, załozona ksiazke ciazy ze wszystkimi badaniami krwi wpisanymi, cala historia zdrowotna!! To, że pierwsze USG jest tak pozno nie znaczy, ze do tego czasu nic sie z ciaza tu nie robi, nie powielajmy jakichs mitów! A przy pierwszym spotkaniu z GP i poinformowaniu o ciazy ( czyli po zrobieniu testu) pytaja czy zaczela juz pacjentka brac preparat witamin owy z kwasem foliowym, jak nie to daja ulotke pregance care i karza wykupic i odrazu zaczac przyjmowac.
Wiele mi sie podoba jak i wiele nie podoba tutaj, ale to napewno nie jest tak, ze do 12 tygodnia na oczy ma sie kobieta nie pokazywac ..


No a tak pozatym...to łaże po forum, czytam każdy wątek co się nawinie.. Oczywiscie o snie nie ma mowy.. Musze ciagle zajmowac mysli.. Ogolnie jest ok.. Naprawde jest ok.. Ale raz na jakis czas wraca mysl co jutro usłysze na tym USG..i czy cokolwiek usłysze..
Jutro czekają mnie ciężkie chwile do godziny 15:30 a u Was 16:30...
Proszę trzymajcie kciuki :-(

A z przyziemnych rzeczy... jestem tak głodna, że zaraz wyjde i stane obok! :wściekła/y: Aż mnie żołądek boli tak ssie..
Jak to mówią "jak nie urok to...", bo cały dzien jak nie zgaga to jakas niestrawnosc, to mdli.. a teraz jak nie pora to głód doskwiera;)
 
Ostatnia edycja:
A o cóż ma mi chodzić?;) Napisałaś , że nie rozumiesz "takiej postawy" i brania witamin "bez potrzeby" a ja spytałam na jakiej podstawie wnioskujesz, że ktoś nie ma takiej potrzeby;)
A post, do którego się wtedy odnosiłam, to przeczytałaś, czy jednak opuściłaś? :eek: Bo może jakbyś go przeczytała, to zrozumiałabyś, co miałam na myśli...
:baffled:
 
Angel nie czytaj za dużo bo na forum czasem takie rzeczy straszne piszą :-( wszystko będzie dobrze, musisz się trzymać tej myśli, ja na przełomie 7-8tc miałam jednodniowe plamienie, lekarz mi o tym wcześniej powiedział, że może sie to zdarzyć, bo macica nie była jeszcze w pełni wypełniona przez maluszka i doszło do lekkiego złuszczenia się coś jak przy okresie, dziś na pewno zobaczysz już malutkiego człowieczka z wielkim serduchem!

ja dziś się o dziwo wyspałam, mimo że wstaje nadal w nocy do WC nawet już nie wiem ile razy, przestałam to zliczać :-) no i kolejna porcję śledzia już sobie przygotowałam, dziewczyny chyba się uzależniłam od niego :-D od miesiąca tylko dokupuje kolejne płaty matiasa i mogę je jeść całymi dniami
 
Mnie tylko jedno zastanawia dlaczego witaminy dla ciężarnych są dużo droższe od zwykłego zestawu witamin :sorry: i nie są refundowane skoro są tak potrzebne :-)
Z jednym się zgadzam każdy robi jak uważa i jak mu serce dyktuje :tak:

Mam najdzelniejszego synka na świecie :-D. Rano to on mnie poganiał bo nie mógł się doczekać przedszkola :tak:
Dziś rano dałam mu malutkie serduszko ( uszyłam je własnoręcznie więc miała obawy czy domyśli się co to jest :-D:-D:-D) i powiedziałam mu że to jest magiczne serduszko i jak będzie mu smutno to może wyciągnąć je z kieszonki , i jak będzie się na nie patrzył to ono stanie się bardziej czerwone i to będzie znak że go kocham i o nim myślę ;-)
Strasznie się ucieszył i powiedział że będzie o tym pamiętał :-)
Fajny ten mój syncio :tak::-)
Jak tam dziewczyny przemowy , przedszkolaki i uczniowie ???;-)
 
no i pojechali........nic nie napisze, bo mi smutno jak cholera, a jeszcze jak maz przyjedzie i mi opowie jak plakala to mi serce peknie:-(:-(:-(
a jutro juz musze sama ja odprowadzic, nie wiem jak sie zmobilizowac, zeby sie tam nie poryczec, chetnie bym sie naszpikowala jakimis prochami ot co!
 
Hej kobitki!
Ja tylko na chwilke, bo remontowa zawierucha trwa... dziś miałyśmy debiutować w przedszkolu i mała zadebiutowała... pierwszym katarem i to konkretnym :sorry: jestem ciekawa czy to będzie jednodniowy wyskok i jutro pomaszerujemy do przedszkola (czasem ma jedeń dzień katar, kaszel, a na drugi już zdrowa jak ryba), czy nam się choroba rozkręci i jutro smigniemy do lekarza :confused2:

Mini super pomysł z serduchem :tak:

co do witaminek... poprzednio brałam w miare regularnie, ale teraz podstawą jest urozmaicona dieta (+ kwas foliowy) i jak będę kiepskie wyniki to wtedy chyba jakieś witaminki. Ewentualnie co kilka dni będę brała po 1...

miłego dnia i trzymam kciuki za wizyty!
 
Ajako wiem że serce boli ale nie możesz dziecku pokazać że coś jest nie tak . Sama musisz uwierzyć w to że nic jej nie będzie bo inaczej nie będziesz wiarygodna :tak: Dasz radę

Mata
Zostaliście dziś w domu ??

Ja zaraz zbieram się za sprzątanie , zakupy itd bo cały czas mam nerwa i najchętniej już bym tam po niego poleciała , albo chociaż podpatrzyła przez dziurkę od klucza :zawstydzona/y:
 
reklama
hehe oj widzę,że i tu mamy 1wszy raz do przedszkola posyłają dzieci:) nie przejmujcie się tak Kochane:) na pewno Was duma rozpiera:))
mini - z tym serduszkiem to rewelacja:)
mata-kow - dla Was zdrówka!

ja byłam na badaniach dziś, ale mam siniaka na nadgarstku (w łokciu nie widać zył, zawsze mnie żgały po 5 razy i się nie udawało, więc teraz od razu daję nadgarstek).
Wszędzi słychać o szkole już hehe, jak byłam na badaniach w Diagnostyce i w Biedronce po pieluchy do Jadźki, to wszystkie babcie tylko takie teksty "dobrze,że już się ta szkoła zaczęła będzie spokoju trochę"... hehe
miłego dnia! U nas się coś na deszcz zapowiada:(
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry