ciąża ciąży równa nie jest. Ciężarna ciężarnej również. Każda z nas jest inna, każda z nas przechodzi inaczej. Również jestem za tym, by nie czytać za dużo. pamiętam, że jak się dowiedziałam o ciąży ( 5-6 tydz) to od razu zaczęłam czytać i niepotrzebnie nakręcać. dwa i pół roku czekałam na kreseczki, a jak sie doczekalam to od razu czarnowidztwo. Zrelaksujcie się. Jestem pewna, że większość naszych zmartwień to wytwory naszej wyobraźni.
Obecnie odliczam dni do wtorkowej wizyty, nie moge się doczekać.
Mo,j ukochany jest na etapie nauczania mnie wiary i optymizmu - narazie mu wychodzi. Ma ze mną biedaczek przeboje :-)
wszystko będzie dobrze dziewczyny. Porozmawiajcie z mamami, ciociami, babciami... kiedys nie było czegos takiego jak kwas foliowy itd.
Mnie podniosla na duchu ostatnio rozmowa z babcia wlasnie...
Jojczyłam (marudzilam) jej, ze nie mam dodatkowych witamin, a ze to pobolewa, a ze jak to bedzie, a ze tyle sie slyszy, bla, bla bla... szybko mnie skwitowala. : "ciesz się każdym dniem tego stanu, bo moze się więcej nie powtorzyć".
Skorzystałam więc, relaksuje się jak mogę, nie rozmyslam niepotrzebnie.
Ginekolog na pierwszej wizycie poradzila mi; "prosze nie zapominać, ze jest się w ciąży, ale proszę nie myśleć w kółko tylko o tym" .
Uświadomila mi wtedy, ze faktycznie 24 na dobe myslalam o malym bobo w brzuchu.
Wierze, ze silniejsze i dzielniejsze będa nasze maluszki w tych brzszkach jak my nabierzemy optymizmu i wiary.
trzymam kciuki za każda z osobna.
