reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Wiecie co a my pierwszy raz sie postaralismy i prosze za pierwszym razem:-)
Manta my sie dowiedzielismy dwa dni po Was 17 lipca:-)

To tylko pozazdrościć - nam zeszło ponad rok; już zaczynałam wątpić że wszystko jest okej i byłam zdecydowana na robienie badań (w sieprniu, jeśli by się nie udało - wyjeżdżałam po raz kolejny do Szwajcarii z ledwo tlącą się nadzieją, że może jednak). No i jak około 10 lipca zaczęłam coś podejrzewać, to ciągle bałam się zrobić test, żeby się nie rozczarować. I tydzien później (kiedy już nie mogło być w zasadzie mowy o pomyłce), zrobiła test. Była 4:30 rano i popłakałam się ze szczęscia. I nie spałam juz do rana i promieniałam od tej chwili. Ale musiałam dzielnie przeżyć jeszcze cały tydzień, żeby powiedzieć M (tyle miałam do powrotu do domu) - siedziałam jak na szpilkach, ale wytrzymałam :-)
 
reklama
Jas jak się dowiedziałam też płakałam, ale łzy szczęścia to to nie były choć teraz nie wyobrazam sobie zeby Malutkiej pod sercem nie było :tak:

Za to tatuś szalał ze szczęścia przez tydzień :-D później uciekł i tyle go widziałam:no:
 
No to ja dziewczynki idę robić pierogi, mam nadzieje ze do 18 sie wyrobie bo potem szkola rodzenia. milego popoludnia
łooooł mniam :-) poproszę!

Cześć Kochane!
oficjalnie witam Was z L 4 !
przykro mi z jakimi kretynami kobiety muszą miec do czynienia w dzisiejszym swiecie

Atomowka zdrowiej!

Ja bylam z chrzesniakiem na treningu i teraz odpoczywam.

Milego wieczorku
 
Jas jak się dowiedziałam też płakałam, ale łzy szczęścia to to nie były choć teraz nie wyobrazam sobie zeby Malutkiej pod sercem nie było :tak:

Za to tatuś szalał ze szczęścia przez tydzień :-D później uciekł i tyle go widziałam:no:

Mogło byc gorzej - moja mama musiała z moim tatusiem w sądzie walczyć - o uznanie ojcostwa w ogóle (5 lat to trwało); bo postawił warunek: ślub albo się do mnie przyzna (kochany,, nie ma co). Matka się nie wystraszyła, dała radę szkołę skończyć i nigdy nie żałowała, że mnie ma. A ojczulek założył później rodzinę, miał trzech synów i i tak w końcu został sam (żona go zostawiła - widać nie był jednak stworzony do rodziny).
Też dasz sobie radę - życie na pewno jeszcze Cię pozytywnie zaskoczy ;-) Wszystko w swoim czasie.
 
kochana nieprzzejmuj sie jakims sk...... takich facetow co zostawiaja kobiety w ciazy powinno sie odszczelic dasz rade kochana wsyztsko sie ulozy :) mnie tez facet zostawil z 4 letnik dzieckiem i w ciazy i teraz musze mu pokazac nietylko jemu ale i sobie i wszystkim innym ze jestem silna ze dam rade znim czy bez niego :) ty tesz dasz rade
 
reklama
Czytam i czytam :-D

Abi ale masz taktowną szefową :wściekła/y: Dobrze że już jesteś na L4 , odpoczniesz sobie i przygotujesz do przyjścia na świat dzidziusia , a pracą będziesz się martwić później ...może nie będzie tak źle ...

atomówka dużo zdrówka , taki sezon beznadziejny . Jak by był mróz to by może wymroził te wszystkie wirusy a tak to się musimy użerać :eek:
Ja z Borysem też z przytkanymi nosami :crazy:

Villandra co robiłaś u fryzjera ?? :-D Duża zmiana czy tylko podcięcie ??

inamorate :szok: jak to uciekł ??

Bozienka podpisuje się pod post Tuni :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry