Ah co do podejść..
W sierpniu 2010 mielismy jednonocne szalenstwo, gdzie na nastepny dzien mowie do siostry "chyba jestem w ciazy"

Pierwszy raz zdarzylo sie nam do konca, a ja w samym centrum płodnych dni..
No i faktycznie ten jeden raz skonczyl sie ciaza ;-) ( o jej koncu to juz pisalam wiec nie bede wracac).
Nie planowalismy dziecka zupełnie- ale po tym wszystkim juz psychika zmieniła sie o 360 stopni... Kilka miesiecy dochodzilam do siebie. Pozniej miesiac za miesiacem plynal, znowu bylam w PL na jakis czas, rozlaka, gadanie o tym.. I niby chcielismy ale sie balismy..
Maz przylecial na urlop , mialam urodziny 4 lipca w poniedzialek a 2 lipca impreze rodzinna , ktora w nocy zakonczyla sie od meza "prezentem" a ja znowu w plodnych bylam

Na nastepny dzien prezent powtorzony

Potem wrocilismy do UK, a ja znowu wiedzialam , ze jestem w ciazy :-) I 6 dni przed okresem 14 lipca juz czuly test pokazal dwie kreski.. Ehh..
Ciesze sie, ze tak to z nami latwo poszlo, ja i moje nerwy.. nawet kilku miesiecy nie znioslabym porazek
No nic.. zaraz do lumpa uderze zobaczyc jakies maskotki dla psicy pod choinkę
Potem tesciowa podjedzie, jade do niej na te ostatnie dwa dni- dokonczyc prezenty i jutro odebrac od tlumacza wypis.
Vill..bez urazy ale takie podejsce ludzi do tych psow jak twojego Pana , wlasnie sprawia, ze maja taka a nie inna opine

Bo skoro padlo haslo "zabijaka" i "terier" to nic innego ja terier typu bull ( amstaff, pitbull itp).
Sa to wspaniale cieple psy rodzinne - JAK KAŻDE. A z byle burka mozna zrobic agresora.
Mit Psa Mordercy - Pies Rodzinny a to dział prowadzony przezemnie, jest tam i mój śpiący mąż z rudym kotem i nasza suka ;-)
A tu nasze dumne 18000 wyswietlen
[video=youtube;ggfZQkS7d_4]http://www.youtube.com/watch?v=ggfZQkS7d_4[/video]
P.S
Kot i pies zyja razem od 5 lat, kot jeszcze grubszy a pies głupszy
Ale jestem głodna ..moja mama chciala zrobic kapusniak, a ze teraz pedza wszystko po łebkach byle przed swietami masowo sprzedac- to kapusta cale wiaderko ledwo podkwaszona

Zero kwasu, nic..i do tego zamiast boczku dodala parowki smazone..i mimo kapusty zupa jest no coz.. parówkowa "

Tunia by sie ucieszyła

A ja nie lubie parowek, zawsze mnie odrzuca jak czytam jak je jecie
