reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

Kasiulka ja testy jeszcze na początku sierpnia robiłam - kiedy miałam taką małą plamkę tylko widoczną na usg i ciągle nie mogłam uwierzyć :-) a wiecie jakie później grube krechy wychodzą i to po kilku sekundach :-)

Inamorate
silna z Ciebie kobietka i bardzo mądra... Może radości nie było wtedy ale największe szczęście masz pod serduszkiem i będzie całe, tylko Twoje :-) ja tam czasem mam ataki egoistyczne - chciałabym mieć Księżniczkę tylko dla siebie :-)

No a wiecie jak ja ryczałam - najpierw, że jestem głupią babą - tyle miesięcy ile się staraliśmy to zawsze od środka cyklu do okresu alkoholu nie tykałam, niczego co nie zdrowe bo może będzie Dzieciątko... a tu popuściłam sobie pierwszy raz od kilkunastu miesięcy... bawiłam się, szalałam a tu taka mała, niewinna, nie mogąca się obronić mała istotka we mnie już była... Jak mi przeszedł pierwszy płacz i M mi wytłumaczył, że skąd mogłam wiedzieć, że to nie wpłynie ([popierał artykułami z internetu) itp. To dostałam drugiego ataku płaczu ze szczęścia, że w ciąży jestem i będzie Nasze Małe Kochane Maleństwo :-)
 
reklama
Lina wspaniała historia - zresztątak samo jak i inne ;-)

Vill..bez urazy ale takie podejsce ludzi do tych psow jak twojego Pana , wlasnie sprawia, ze maja taka a nie inna opine :crazy: Bo skoro padlo haslo "zabijaka" i "terier" to nic innego ja terier typu bull ( amstaff, pitbull itp).
Sa to wspaniale cieple psy rodzinne - JAK KAŻDE. A z byle burka mozna zrobic agresora.
Mit Psa Mordercy - Pies Rodzinny a to dział prowadzony przezemnie, jest tam i mój śpiący mąż z rudym kotem i nasza suka ;-)

mi tego nie musisz mówić - moje koty też zawsze sobie mościły spanie w futrze psa i w ogóle wiem, że pies jest łagodny, ale do zakutego łebka mojego M to nie dociera (syn pier.... myśliwego, co pewnie niejednego kota odstrzelił :wściekła/y:, bo na łące to szkodnik dla łowiectwa :crazy:). Dlatego pies w tym domu - po moim trupie :no: (chyba że się jakaś przybłęda znajdzie, ale M jej na pewno nie będzie "tresował", bo inaczej ja zacznę tresować jego).

Wcinam obiad i do okien, bo zaraz będzie ciemno.... :oo:
 
takie nie planowane ciąże są najlepsze:-) tak mi się wydaje;-) my staraliśmy się rok... i to był najgorszy rok... właściwe od początku starań coś zaczęło dziać się z moim okresem... wydłużał się i bolał mnie strasznie brzuch... jak się wydłużał to myślałam ciąża... no i nie i był płacz prawie przez pięć dni a później nowa nadzieja... później była diagnoza policystyczne jajniki... leki... po trzech miesiącach brania leków, właśnie kiedy sobie odpuściłam, udało się... pojechaliśmy wtedy na urlop do polski... mieszkaliśmy pierwsze dni w naszym domku który się robił i nadal się robi... miałam iść do ginekologa zawsze chodzę... bo jakoś pewniej się czuję, w anglii nie ma takich wizyt... ale że było kila dni po terminie to pomyślałam sobie że zrobię test... uwierzyć nie mogłam... poszłam do męża coś w domku montował a do ginekologa było jeszcze trochę czasu... i mówię mu że chyba musi na dziś skończyć i zabrać nas na obiad - i pokazuje test:-) a on pyta czy to na pewno działa?? cieszył się ale był w szoku i tylko chciał mieć pewność że to prawda... pojechaliśmy na obiad a później do lekarza i w ten sam dzień widziałam pęcherzyk :-) ze względu na policystyczne jajniki dostałam leki na potrzymanie ciąży... i tak właściwie naprawdę zaczęłam się cieszyć po 3 mc jak wiedziałam że wszystko dobrze:-)

a ja dziś w domku siedzę bo w pracy jakieś malowanie robią i stwierdziliśmy że lepiej nie ryzykować... pewnie jeden dzień nie zaszkodzi ale lepiej dmuchać na zimne... jutro jeszcze jeden dzień i wolne :-) już się doczekać nie mogę :-)
 
Vill jak zamierzasz myć okna to siadaj na tyłku i siedz!!!!!!!!!!!chyba, że ozdabiać będziesz - moja położna wczoraj powiedziała, żebym aby nie wpadła na ten genialny pomysł - bo będziemy śpiewać zamiast Bóg się rodzi to Maleństwo się rodzi pędząc na porodówkę!!!!! To nie czas podobno!!!!
 
Vill jak zamierzasz myć okna to siadaj na tyłku i siedz!!!!!!!!!!!chyba, że ozdabiać będziesz - moja położna wczoraj powiedziała, żebym aby nie wpadła na ten genialny pomysł - bo będziemy śpiewać zamiast Bóg się rodzi to Maleństwo się rodzi pędząc na porodówkę!!!!! To nie czas podobno!!!!

No bardzo bym chciała, ale same się umyć nie chcą :no: a małż ma dobre chęci, ale nie ma kiedy tego zrobić (druga zmiana w pracy, a musi mi jeszcze zabudować hydrofor - co by ludzi nie straszył: dosłownie i w przenośni). To tylko 4 małe okna, a mam dobry środek, więc tylko popsikam, ręcznikiem papierowym przetrę i po sprawie (w zasadzie to mycie okien u mnie zawsze wygląda w ten sposób). Rodzić mam zamiar jednak dopiero na przełomie marca i kwietnia ;-).
No i ozdabiać właśnie bym już chciała (jutro), bo w czwartek wyjeżdżamy do babci M na jamprezę.
 
Jejku tak czytam te Wasze opowieści i aż łezka mi się zakreciła.
U nas było tak że ja chciałam od razu po ślubie- ponad 2 lata temu, ale mój sie opierał że nie mamy jeszcze tyle oszczędnosci itd. stwerdziłam że nie bede naciskać. W 2011 w styczniu zamieszkali z nami przyjeciele, bo ich domek zalało i sufity się zerwali, a przyjaciólka wtedy była w 4 miesiacu ciąży:-) no i mój się oswajał, przygladał się i w końcu w marcu powiedział:Jestem gotowy:-) co miesiac testy i nic:/ 26 czerwca zrobiłam test bo przez cały weekend było mi niedobrze mdłiło mnie ale negatywny. 3 dni później (środa) posprzeczałam sie z meżem, w pracy był zapieprz, jakięs dostawy, nadzwigałam sie jak cholerka i sama nie wiem wieczorkiem o 21 zrobiłam test ( mój jak zwykle siedzial przy kompie) i wyszły 2 kreski:-) od razu pobiegłam do niego i mówię że w ciąży jestem , a on: żartujesz? k....a zrób drugi, ale mu mówię że mi sie siku nie chce, pobiegł po litrową wodę i mówi do mnie : Pij:-) po 20 min znowu teścik i znowu 2 kreski i wtedy sie już cieszyliśmy:-) Wstałam jeszcze na drugi dzien o 5 rano i też zrobiłam. W pracy cały tydzien udawałam ze kręgosłup boli i zatrułam się bo nie za dobrze wyglądałam. Ale po wizycie u lekarza wiedziałam ze jest mały pęcherzyk, a na drug dzien lecieliśmy do Polski- wiec mielisimy super prezent dla rodziców:-) JAk to sobie wszytko wspominam mam gęsią skórkę:-)

Ja też z PCOS....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry