dzien dobry, wpałam sie tylko przywitac i powiedzieć ze ledwo żyję. Wogóle nie czuje świat:-( mimo że domek przybrany ale pogoda paskudna, szaro, ponuro i deszczowo ale cóż zrobić.
Wczoraj Już od 6:15 byłam na nogach, od 7 w parcy a w domu zladowałam o 22:/ bo pojechaliśy na zakupy. A spać poszłam o 2 w nocy. Dobrze ze dzis na 18 ide...
Ale Wam tylko napisze ze nogi mi tak spuchły że masakra, zwłaszcza lewa- właśnie nie wiem dlaczego lewa mi zawsze mocniej puchnie. I miałam takie piłki tenisowe przyczepione do tych kostek masakra. Wcześniej nigdy problemów z puchnięciem nóg, pękajacymi naczynkami a teraz.......
Nie nadrobie Was teraz:-( bo musze pędzić do kuchni robić ciasto i salatkę.
Wczoraj Już od 6:15 byłam na nogach, od 7 w parcy a w domu zladowałam o 22:/ bo pojechaliśy na zakupy. A spać poszłam o 2 w nocy. Dobrze ze dzis na 18 ide...
Ale Wam tylko napisze ze nogi mi tak spuchły że masakra, zwłaszcza lewa- właśnie nie wiem dlaczego lewa mi zawsze mocniej puchnie. I miałam takie piłki tenisowe przyczepione do tych kostek masakra. Wcześniej nigdy problemów z puchnięciem nóg, pękajacymi naczynkami a teraz.......
Nie nadrobie Was teraz:-( bo musze pędzić do kuchni robić ciasto i salatkę.






