reklama

pogaduchy marcóweczek 2012

No marcowe maluszki, pieknie rosniecie, ale że Wy takie wielkie, to nie znaczy, że juz macie sie rodzić ;-) ładnie mamus i lekarzy słuchac i siedziec w brzuszkach :tak:

Tunia problemy z tarczyca sa ostatnio częste u ciężarówek i młodych mam, więc nie ma co panikować - Le(o)niątko na pewno zdrowiutkie :tak:

Mini niezłe sny masz :-D:-D:-D

Mini mi tez się brzucho czasem stawia, ale tylko czuje, że się twardy robi - zero bólu, dziwnego uczucia na dole, więc to raczej macica sie przygotowywuje - ja mam tak od kilku tygodni, byłam w między czasie u gina na wizycie i z szyjka wszystko ok, teraz 3 mam wizytę to zobaczymy czy usg nic niepokojącego nie wykryje...

A ja dzis troche robótkowo szaleję - jak usiądę wygodnie w fotelu to daję jeszcze radę ;-) biała włóczka sie skończyła i dopóki nie dokupię to kocyk dla malucha w odstawke idzie... a marzy mi się jeszcze komplecik na chrzest ogrodniczki i sweterek biały... zobaczymy czy mi sie dua zrobić ;-)

Tym co nie będą zaglądac - do zobaczenia za rok ;-) żeby kolejny roczek był szczęśliwy i przyniósł same dobre rzeczy
 
reklama
Lina- ale z Ciebie pracowita mroweczka!
u mnie to nie przejdzie, bo ja mam tak, ze jak mam problemy, nerwy, stresy to jakos oslabiam, zycie ze mnie ucieka normalnie i tak bym siadla, rece zalozyla i siedziala:-( nooo tak mam, nawet nie placze wtedy, jakos ogolnie malo placze w zyciu, po prostu snuje sie jak cien.
zazdroszcze ludziom, ktorzy w nerwach chodza jak burza, jak nakreceni, ja tak nie potrafie:-(

a swoja droga murzynek manty- rewelacja!!:-D

mini- ale sen:szok:

a co Wy sobie juz tak dzisiaj zyczycie?? jutro bedziecie sie caly dzien szykowaly, pindrowaly na bale??;-):-D

ide do lozka, choc nie chce za bardzo isc spac, bo obawiam sie nocy, ale skoncze ksiazke.
wczoraj po 4 nad ranem pilam kakao, zeby mnie zmulilo i dupa, zaczyna sie kuswa.....z Julia na koniec to juz caluskie noce nie przesypialam.

zatem zycze Wam przespanej wygodnie nocy i do juterka pa
 
Ciężko was nadrobić dziewczyny.
Kasiurek - trzymaj się i ściskaj nóżki i dawaj znać co u ciebie.
Mini- fajne sny masz dużo myśli o forum :-)
A ja dzisiaj kupiłam parę ciuszków w rozmiarze 56 bo nie miałam wcale i stwierdziłam że lepiej mieć niż nie mieć.Jutro na urodziny do mojego kuzyna i potem do domku wypije z M piccolo i spać może filmik:-)A pierwszego moją mamuśkę pożegnać bo wraca do siebie.Dobrze że mój nie pijący to nie marudzi:-)
 
oj nie nadrobię was bo padam na ry...!
Skończyłam przeprowadzkę - ja pierdziu ile energii może mieć ciężarna w 7 miesiącu :) w życiu nie spodziewałam się że tyle rzeczy możemy mieć! ( szczególnie zabawek Bartka )
Coś okropnego - codziennie od rana do 23 sprzatanie i rozkładanie - nawet skóra mnie boli z zmęczenia, opuszki palców nie czuję a plecy straciłam dawno temu! ale 3 dni i zrobione, jutro tylko odkurzyć i umyć podłogi no i trochę zamieść w ogrodzie.

Piszecie coś o stawiającym się brzuchu - ja nie czułam miękkiego już od dawien dawna, ciągle jest twardy jak kamień, alechyba skurczów brak, lekko mnie pobolewa w środku ale to chyba wszystko w normie.

Coś o tarczycy piszecie - ja mam niedoczynnosc tarczycy - hashimotto, zdiagnozowane w pierwszej ciąży - biorę coraz to większe dawki leku ,ale całą tą ciążę mam bardzo złe wyniki, ale jakoś chyba ciąża przez to nie ubolewa.

W poniedziałek idę na echo serca do podobno super kardiologa - zobaczymy co mi powie o sercu małej, czy rzeczywiście jest tak czarno jak to widzi moja gin.

Pozdrawiam was dziewczyny i życzę szczęśliwego nowego roku - żebyście miały szybkie i łatwe porody, zdrowe maluchy i wiele wiele cierpliwości do nich :)
 
Gapa ze mnie - dopiero teraz doczytałam na szpitalnym, co z dziewczynami - Kasiurek, Bozienka trzymajcie się dzielnie; maluszki juz nie takie maluszki, ale siedzieć w brzuchach i nawet nosa nie wychylać - nie wolno!


mnie się czasami stawia, ale to jak wstane (pewnie zbyt gwaltownie), albo w nocy (pewnie tez zbyt gwaltownie sie przekręcam).. no i po zbyt dlugim spacerkowaniu tez się stawia... bezboleśnie, ale odczuwalnie.
Doktorka mi powiedziala, ze jezeli będzie się stawiał regularnie. np. 3 razy w ciągu godziny przez caly dzien to mam do niej sie zglosic.

Ja też tak mam, że jak zbyt gwałtownie zmienię pozycję, to zaraz brzuch się napina, ale jak dla mnie to wypinanie się dziecka, czasem potwierdzone solidnym kopem coby mamę do porządku przywołać i w ogóle nie kojarzę tego jako stawiania brzuszka. Zresztą trwa to chwilkę, czasem muszę przyłożyć rękę do brzucha i juz momentalnie czuję jak maluch ucieka i jest ok...


aaaaaaaaaaaa , zapomniałam wam napisać że po tych wczorajszych pogaduszkach o porodzie śnił mi się poród ..
W jednym pokoju z telewizorem i z trzema łóżkami z pościelą leżałam ja , villandra i Angel :-D trzymałyśmy do góry nogi żeby nas miej bolało i oglądałyśmy jakiś film . A jak się skończył to Angel stanęła na łóżku i zaczęła rodzić .. Przybiegła położna i jej mąż i pięć minut później oglądałyśmy Dorianka :-)

No fantastycznie :-D Nawet mamy zbliżone terminy porodu :tak: więc kto wie... Choc oczywiście w jednym szpitalu się nie spotkamy raczej ;-) ale może w tym samym dniu?
A mi się przedwczoraj śniło (przed porodową dyskusją), że rodziłam razem z kamilaedi - właściwie ona pierwsza córę rodziła, a ja zaraz po niej, ale w sumie trochę pomieszane to było i już potem w ogóle nie było wiadomo czy to jej córa czy moja... Takie głupoty totalne...

a nie wiem bo villandra opuściła na chwilę pokój więc kto wie czy kogoś po drodze nie poturbowała :-D:-D:-D

No nie wiem - jak mnie słuchać nie będą chcieli, to taki scenariusz jest chyba w moim przypadku prawdopodobny :-D;-):-D

........................


Małż dziś był rozmowniejszy, coś o sylwestrze przebąkiwał nawet - więc albo do sąsiadów (jak się odważymy wkroczyć między czterech żywiołowych chłopaczków w wieku 6 i 8 lat), albo kino w domu... Zobaczymy ostatecznie jak wróci z nocki.

Sąsiadka była, zweryfikowała moją wyprawkę dokładając do mojej kupki jeszcze kilka ciuszków, więc ubrankowe zakupy to mam w zasadzie załatwione - jeszcze jakieś 10 sztuk konkretnych rzeczy i będzie gitara :tak:. Finansów mi to na pewno nie zrujnuje. Inne rzeczy to kosmetyka, więc też nic strasznego.
Tez pogadałyśmy o porodzie i takie tam - no nasz szpital ewidentnie się zmienił (ona rodziła w nim trzy razy, ale ostatnio ponad dwa lata temu); też była zaskoczona planem porodu i tym, jaki wpływ na jego przebieg powinna (podkreślam to słowo) miec rodząca. Zobaczymy ile z tej pięknej teorii przełoży się na praktykę.
Ja postanowiłam, że chyba do samych partych będę czekać przed porodówką :-D:-D:-D a nie na porodówce (to tak półserio ;-))


tunia nie martw się tak tą tarczycą - z Le.. na pewno wszystko jest w porządku. A w ostatnim numerze M jak Mama (styczniowym) jest artykuł dotyczący tarczycy - polecam do poczytania.
Przy okazji - tam też jest akurat plan porodu ;-)

Zbieram się na dziś - pewnie większość już śpi - i dobrze. Wyśpijcie się na jutro ;-) Eeee... Dziś w sumie :szok:
Spać, spać, spać!!!


Aaaa... piccolo truskawkowe chciałam dziiaj kupić, ale u nas we wsi w trzech sklepach wykupili wszystkie :szok::szok: Chyba się obedę bez :-p
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Skończyłam na 890 stronie- i nie wiem czy jest realna szansa to nadrobić.
Wyszłam do lekarza w zwiazku z tymi moimi lekami o 12- potem wyslano mnie do szpitala.
Byłam tam od 15:15 do 23:30 - po to by po 8 godzinach zobaczyc lekarza, dostac recepte i informacje , ze przysla mi listem termin wizyty ze specjalista.
Jestem tak wściekła, że nie umiem tego wyrazic. Słowo usłysze na temat polskiej służby zdrowia.

Do jutra
 
Troche was nadrobilam. Trzy razy posta. Pisze 2 razy mi go skasowalo.


Tunia- chyba nie pomylilam? Tarczyca sie nie przejmuj wazne ze ja leczysz ja od 8 lat m?am niedoczynnosc i w sumie. Syn ma zdrowa tarczyce cora mam nadzieje tez . Ogolnie ja lykam 6 dni 75 i jeden dzien 100 do endo co miesiac badam tsh.ft3.ft4 i anty tpo i jak cos nie gra to zmienia mi lekarz wartosci. Takze glowa do gory



Mam nadzieje ze tym? Razem wysle posta a go nie skasuje milej zabawy mamuski
 
Hej dziewczyny,
Ja jak nigdy dobrze spałam, ale to chyba skutek tego, że noc wczesniej to juz totalna masakra była. Nawet mała dopiero zaczeła się kręcić także obie spałysmy dobrze :-D, no niestety luksusowy poród mi sie nie przyśnił, a w sumie szkoda, może byłabym spokojniejsza w końcu wtedy ten w marcu mogłabym zakwalifikowac jako drugi ;-)

Maria
gratuluje przeprowadzki i podziwiam, ja sie tydzien zbieralam do porządków szafowych i jak sie zabrałam to myslałam, że mi plecy pekną.
vill no kurcze, a ja mam taka wielka butle truskawkowego szampana, że chetnie bym się podzieliła :-D, ale jak kupisz oranżadę to będzie to samo w sumie i pewnie taniej :-D:-D

ja się zaraz zbieram postanowiłam wybrac sie na ostatnie w tym roku i vacie łowy ciuszkowe, mężo zostaje w domu to posprząta no i oficjalnie ja dziś robie tylko za pomoc kuchenną bo on gotuje kolację.

****Dziewczyny moje Kochane ja Wam życze w Nowym Roku 2012 dużo zdrowia, sił i cierpliwości. Samych cudnych, lekkich i błyskawicznych porodów, rumianych i zdrowych maleństw, dzielnych i nie mdlejących mężów :-D, i spełnienia marzeń wszelakich.****
 
reklama
Angel- ja pierdu! nie dziwie sie, ze jestes wsciekla, bidulko, zeby kobicie z brzuchem pod nosem kazac siedziec i zakwitac tyle godzin, szok!
ja wlasnie 13 stycznia mam swoja kontrole w klinice onko. w Gliwicach i pani mi powiedziala, ze bede z wielkim brzuchem, mam sie im pokazac i postaraja sie zawolac mnie jak tylko dostana wynik z usg, ale co z tego jak ostatnio i tak weszlam ostatnia, bo moj wynik zaginal i szukali go do 14 od 8 rano :szok:
tak, wiec reguly nie ma chyba...a w tych szpitalach tak to wlasnie wyglada :crazy: jak Ci reki nie urwalo to mozesz zaczekac:crazy:

wypilam kawe i dalej ziewam, choc wyjatkowo dobrze spalam dzisiaj.

vill- a Ty skad sie urwalas na BB tak pozno? to do Ciebie niepodobne ;-):-)

ide popelnic sernik na dzisiejszy wieczor, choc baaaardzo mi sie nie chce, potem jade do sis i mam wrazenie, ze odpadne tam dzisiaj o 21, spadl snieg i jakos slabo sie czuje, chyba cisnienie spadlo.


aaaaaa Maria- szacun kobitko!!!! przeprowadzka i urzadzanie w Twoim stanie, na tym etapie wow!
ja to sie snuje jak cien, cos tam ogarne i juz sapie jak lokomotywa stara....
nie dziwota, ze boli Cie nawet skora!
Ty nie szalej z zadnym ogrodem tylko uwal sie i lez!!!!
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry