reklama

Pomniejszamy się :)

reklama
Szczęściary co niektóre, że tak mało przytyły. Ja mam już 17 na + :szok: i 3 tygodnie do porodu. Pocieszam się, że sporo to może woda. Ciekawa jestem jak to będzie z tą moja wagą, jak maluszek opóści swoje mieszkanko:confused2:
Nie jest tak źle :) Ja przed ciążą ważyłam 54 kg a przed porodem 76 ....
Na szczęscie kilogramy uciekają jestem juz dwa miesiące poporodzie i waże teraz 61 kg .
 
Mi waga spadła na 69 więc chudnę ciągle po malutku i nie mam powodów do narzekań a dzięki temu że powoli to nie robią mi się rozstępy i dla tego w szoku jestem bo niczym ale to absolutnie niczym sie nie smarowałam całą ciążę i teraz też nie... innymi słowy 3 ciąża po trzydziestce mi służy a wczoraj mąż mnie skomplementował że naprawde nie widać żebym trójke dzieci urodziła:-D:-D
No więc tylko się cieszyć :) Ja się smarowałam non stop specyfikami z apteki wydawałam kupe pieniędzy a rozstępy w ostatnim miesiącu wyrosły jak brzyby po deszczu .... Na szczęscie coś za coś :) Mam takiego synka że on mi to wszystko wynagradza swoją osoba ;D
 
Ja bardzo przepraszam, ale czy Wy tez macie problemy z za przeproszeniem wyproznianiem sie?... jednej rzeczy nie rozumiem, pije koper i te dziwne herbatki, a wzdecia mam jak cholera... i potem sie dziwic, ze Mlody tez ma....:-(
 
Ja bardzo przepraszam, ale czy Wy tez macie problemy z za przeproszeniem wyproznianiem sie?... jednej rzeczy nie rozumiem, pije koper i te dziwne herbatki, a wzdecia mam jak cholera... i potem sie dziwic, ze Mlody tez ma....:-(

ja mialam straszny problem z wyproznieniem sie, pediatra kazal mi pic laktuloze(syrop z apteki bardzo polecam na problemy z zaparciami)i jest lepiej dotego ranek rozpoczynam od platkow owsianych z rodzynkami i slonecznikiem i jest dobrze.
 
Ja bardzo przepraszam, ale czy Wy tez macie problemy z za przeproszeniem wyproznianiem sie?... jednej rzeczy nie rozumiem, pije koper i te dziwne herbatki, a wzdecia mam jak cholera... i potem sie dziwic, ze Mlody tez ma....:-(

ja niestety też tak mam, ehh

A co do wagi to przed ciążą ważyłam 50 kg, waga przed porodem 66kg, wychodząc ze szpitala ważyłam 60kg, a dziś jak się ważyłam to jest 55kg i tak już by mogło mi zostać, tylko żeby skórka na brzuchu się wchłonęła i będzie cacy
 
skunkanka mam też podobnie niby dieta matki karmiącej i jem mniej bo unikam czekolady itp a problem dalej jest

na wage bym chciała wejsc ale sie boje;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry