reklama

Pomoc dla kamilki

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Tak to juz jest w tym cudnym kraju,ze cesarke robia w ostatecznosci,u mnie było wskazanie do cesarki,z usg w szpitalu wychodziło ze dziecko sie samodzielnie nie urodzi i lekarze mówili ze trzeba ciaże jak najszybciej rozwiazac,ale ordynator swoje i chcieli mi cewnik na wywołanie zakładac tylko ze z nerwów sama bóli dostałam i po 14h koszmaru zakonczyło sie cesarka,czekali tak długo ze synek urodził sie niedotleniony i na 7 punktów,a teraz biegam po neurologach,dobrze ze tyko tak to sie skonczyło:wściekła/y:Szlak mnie trafia tym ich podoszeniem statystyk porodów naturalnych.Tyle maluszków sie przez durni nacierpi:no:
Mam nadzieje ze Kamilka szybciutko po operaci dojdzie do siebie:-)
 
Tak to juz jest w tym cudnym kraju,ze cesarke robia w ostatecznosci,u mnie było wskazanie do cesarki,z usg w szpitalu wychodziło ze dziecko sie samodzielnie nie urodzi i lekarze mówili ze trzeba ciaże jak najszybciej rozwiazac,ale ordynator swoje i chcieli mi cewnik na wywołanie zakładac tylko ze z nerwów sama bóli dostałam i po 14h koszmaru zakonczyło sie cesarka,czekali tak długo ze synek urodził sie niedotleniony i na 7 punktów,a teraz biegam po neurologach,dobrze ze tyko tak to sie skonczyło:wściekła/y:Szlak mnie trafia tym ich podoszeniem statystyk porodów naturalnych.Tyle maluszków sie przez durni nacierpi:no:
Mam nadzieje ze Kamilka szybciutko po operaci dojdzie do siebie:-)
U nas to ,też cesarek nie chcą robić, ale jak są choćby najmniejsze wskazania, to nie ma zmiłuj się, tym bardziej ,że żona ordynatora ponoc przy porodzie zmarła!
Trzymam bardzo mocno kciuki za Kamilkę!
 
z tymi cesarkami chyba wszędzie tak jest, że nie chcą ich robić, chociaż u nas jak jest wskazanie to wiem, że robią, bo nawet mojego M kuzynka już dwa razy cesarkę miała, dokładnie to nie wiem czemu bo kantakt z nią mam minimalny, ale chodziło o to, że poród naturalny mógł spowodować pogorszenie się jej wzroku, a nawet mogłaby jej grozić utrata wzroku, coś z odklejąjącą się siatkówką czy coś takiego

moja znajoma męczyła się ponad 20 godzin nim zdecydowali się na cięcię, i to tylko dlatego, że małemu zanikało tętno i teraz też biega od lekarza do lekarza i to wszystko dlatego, że lekarzom nie chciało się wcześniej cesarki zrobić,
 
no to ja chyba miałam szczęście co do szpitala, bo mi odeszły zielone wody i raz spadło tętno dziecku, a że nie miałam rozwarcia to podali mi oksytocynę nie pomogło wiec decyzja o cesarce była natychmiastowa, nie czekali bo dziecku groziła zamartwica, choć koleżanka rodziła w tym szpitalu i jej dziecko miało zamartwicę bo akurat nie zrobili cesarki tylko się męczyła, więc pewnie zależy wiele od lekarza
 
Wlasnie ogladnelam filmik!! tragedia!! tylko plakac!! jak pomysle ze moje malenstwo by takie cos mialo...czy juz pieniazki sa zebrane?? chcialabym cos przeslac ale prosze o dane iban i swift!! bo to z zagranicy...
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry