reklama

Porady prawne

a jak to jest z czasem od terminu porodu do rzeczywistego porodu? tzn na ostatniej wizycie dostaje sie zwolnienie do dnia w ktorym porod jest przewidywany ale wiadomo ze moze sie opoznic i co wtedy? co z tymi dniami od zakonczenia zwolnienia do dnia w ktorym dziecko sie urodzi? byloby z glowy pewnie gdyby w dniu PTP kładli do szpitala ale przeciez to zalezy od lekarza, moja gin wypisala mi juz skierowanie do szpitala ale bez daty wiec jesli poszlabym sobie w dniu przewidywanego terminu porodu do szpitala bez zadnej akcji porodowej to pewnie cofneliby mnie do domu. Co wiec robic, prosic lekarza o skierowanie na dzien planowanego porodu i miec nadzieje ze lekarz w szpitalu wypisze zwonienie do rzeczywistego czasu narodzin, czy tez jesli nie urodze w terminie isc na wizyte i prosic o przedluzenie zwolnienia?? wiecie moze jak sie rozwiazuje takie sytuacje?:baffled:
 
reklama
Ja miałam termin na 7 stycznia i teraz w poniedziałek mi gin wystawił zwolnienie do 20 stycznia do dnia w którym najdłużej mogę chodzić w ciąży i powinnam już w tym dniu być na porodówce na wywoływaniu porodu jakby się samo nic nie rozkręciło :tak:
 
AliMama-
W szpitalu- jeśli cię nie zostawią na oddziale - to raczej zwolnienia nie dostaniesz.
Jak chcesz to możesz iść do swojego gina lub nawet lekarza ogólnego po l-4 . Jeśli urodzisz przed końcem L-4 to jest ono automatycznie przerywane i od dnia porodu liczy się macierzyńskie.
 
Dziewczyny, może któraś się oriętuje?
Moj mąż chce wziąść po moim porodzie zwolnienie lekarskie ( opieka nad chorym członkiem rodziny- czyt. żona po porodzie) wiem, że może wykorzystać do 14 dni, wystawia je lekarz prowadzący- gin. Tylko musi być spełniony warunek- wspólne gospodarstwo domowe.
I pytanie - jak jest traktowanie te wspólne gosp., skoro mamy różne adresy zameldowania ?ale drugi warunek, że nie ma innych domowników, którzy by mogli sprawować tą opieke jest spełniony.

Za członków rodziny uważa się małżonka, rodziców, teściów, dziadków, wnuki, rodzeństwo oraz dzieci w wieku powyżej 14 lat, pod warunkiem, że pozostają we wspólnym gospodarstwie domowym z ubezpieczonym w okresie sprawowania opieki.
....
Zasiłek opiekuńczy przysługuje pod warunkiem, że nie ma innych domowników mogących zapewnić opiekę dziecku lub innemu choremu członkowi rodziny.
 
Ostatnia edycja:
2 dni to nie problem- też weźmie :-p:-D A na tacierzyński faktycznie ma rok czasu na wykorzystanie- to zdąży. ;-):-D
Tylko jeśli może dostać te l-4 to czemu nie:confused: zwłaszcza, że on jest pracocholikiem i w życiu nie był na żadnym zwolnieniu lekarskim, to teraz żonką się zaopiekuje:-p:-D Poza tym ja nie mam nikogo z rodziny pod ręką, kto w razie czego mógłby mi pomóc w pierwszych dniach. A nie chce żeby moja mama przyjechała i siedziała nam 24 godz/ na dobe i przewracała cały dom i życie do góry nogami.
 
Słusznie, trzeba wykorzystywać wszelkie mozliwoście aby potem móc jak najdłużej być z wami. Ja myśle, ze każdy lekarz mu takie zwolnienie wypisze. Ono będzie 80% płatne ale będziecie razem :tak:
 
reklama
Z wypisaniem zwolnienia raczej nie będzie problemu. Tylko zaczynam sie zastanawiać, żeby w Zusie nikt się nie przyczepił, że skoro mamy różne adresy - to nie jest współne gosp. :confused: Nigdzie nie moge znaleźć jednoznacznej definicji gosp. domowego.

A męża chce już od pierwszych dni angażować w życie maluszka- zeby potem wszystko nie było na mojej głowie. A co, chłopa też trzeba wychować:-p:-D A te 80 % wypłaty jakoś przeżyje:-p coś za coś- czasami są ważniejsze rzeczy niż kasa,a pierwsze chwile z maluszkiem bezcenne :tak::-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry