AliMama
Aktywna w BB
a jak to jest z czasem od terminu porodu do rzeczywistego porodu? tzn na ostatniej wizycie dostaje sie zwolnienie do dnia w ktorym porod jest przewidywany ale wiadomo ze moze sie opoznic i co wtedy? co z tymi dniami od zakonczenia zwolnienia do dnia w ktorym dziecko sie urodzi? byloby z glowy pewnie gdyby w dniu PTP kładli do szpitala ale przeciez to zalezy od lekarza, moja gin wypisala mi juz skierowanie do szpitala ale bez daty wiec jesli poszlabym sobie w dniu przewidywanego terminu porodu do szpitala bez zadnej akcji porodowej to pewnie cofneliby mnie do domu. Co wiec robic, prosic lekarza o skierowanie na dzien planowanego porodu i miec nadzieje ze lekarz w szpitalu wypisze zwonienie do rzeczywistego czasu narodzin, czy tez jesli nie urodze w terminie isc na wizyte i prosic o przedluzenie zwolnienia?? wiecie moze jak sie rozwiazuje takie sytuacje?




zwłaszcza, że on jest pracocholikiem i w życiu nie był na żadnym zwolnieniu lekarskim, to teraz żonką się zaopiekuje