Też się boję znieczulenia zewnątrzoponowego, wolałabym go uniknąć. Sama perspektywa wkłuwania się w kręgosłup brzmi okropnie i odstraszająco! Wiem, że CC robi się też czasami w znieczuleniu podpajęczynówkowym, ale nie za bardzo się orientuję o co chodzi (muszę poczytać ;D) i nie wiem czemu ZZO jest częstsze od podpajęczynówkowego. A przy porodzie naturalnym chyba jest jeszcze cos takiego jak Dolargan (głupi Jaś???)-to jest chyba jedyna opcja dla mnie, wolałabym, żeby od mojego kręgosłupa trzymali się z daleka. 