Muszę Wam powiedzieć, że zaczynam sie powoli bać. Nawet zabroniłam mężowi łóżeczko składać bo dotarło do mnie, że jak będzie złożone tzn., że poród już na prawdę tuż tuż. Z jednej strony bardzo chciałabym żeby mała już była, ale z drugiej strony jak widzę coraz mniejszą liczbę dni na suwaczku, to zaczynam panikować!!! 