na prosbe
Mychy opisuje, co bylo dzis w szkole rodzenia na temat cesarskiego ciecia.
zadne rewelacje tak naprawde, bo ile mozna powiedziec przez godzine ... lekarz i polozna glownie opowiadali o:
1) wskazaniach do cc:
- choroby matki
- zly stan dziecka
- nieprawidlowe ulozenie - u nas w szpitalu u kobiet rodzacych po raz pierwszy tylko polozenie glowkowe jest uwazane z prawidlowe. przy miednicowym jest cc.
- mowil tez, kiedy moze zaistniec potrzeba przerwania porodu sn i zrobienia cc - kiedy nie ma postepu w I fazie mimo podanej oksytocyny, kiedy dziecko nie chce zejsc glowka do kanalu rodnego. no i oczywiscie kiedy stan dziecka zaczyna sie pogarszac.
2) jak przebiega cc:
- podaje sie kroplowke nawadniajaca i zaklada cewnik
- robi sie znieczulenie - zewnatrzoponowe, chyba ze jest nagla sytuacja i wtedy nie ma czasu i robi sie ogolne znieczulenie. ale to tylko w wyjatkowych wypadkach.
- potem brzuszek smaruje sie czyms odkazajacym
- robi sie naciecie
- odsysa sie wody plodowe
- wyjmuje sie maluszka

- u nas jesli tata chce byc przy cc, to musi sie najpierw dogadac z polozna i lekarzem.
3) po operacji:
- jestesmy w sali poopercyjnej, ale jesli wszystko jest ok, to dostajemy jak najszybciej maluszka i najlepiej zaczac karmic od razu na lezaco. najlepsze pozycje do karmienia po cc to na lezaco i spod pachy.
- kilka godzin po cc wyciagaja cewnik, a kroplowka podawana jest przez pierwsza dobe (oczywiscie jesli wszystko jest z nami ok)
- ze szpitala wychodzi sie u nas po 5 dobach, szwy sciagane sa po ok 8-10 dniach.
to tyle - po wykladzie bylo ciekawiej, bo poszlismy zwiedzac porodowke
