Ja rodziłam pierwsze dziecko z mężem i drugie tez będę. Nie ma w tym nic krępującego ani strasznego dla faceta. I co z tego, że zobaczy trochę krwi, ze zobaczy jak cierpisz, jak cię boli?... Dziewczyny, nie rozczulajcie się tak nad swoimi facetami. Jak was kochają, to zniosą nie tylko poród, ale o wiele więcej! Nie rozumiem kobiet, które twierdzą, ze poród to straszny widok dla mężczyzny i może zmienić jego nastawienie do kobiecego ciała i do seksu z nią i dlatego chcą mu tego oszczedzić. To jakaś bzdura. A facet, który twierdzi, ze widok ukochanej kobiety wijacej się i krzyczącej z bólu na sali porodowej jest nie na jego siły i nerwy, to zwykły dupek! To tylko na głupich amerykańskich filmach faceci mdleją przy porodach. Myślę, że nie ma piękniejszej i bardziej wzruszającej chwili dla faceta, jak narodziny własnego dziecka. Mój mąż będzie to wspominał do końca życia i takich mężów wam życzę!