• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Poród w Gorzowie WLKP

Ale będziecie miały komfort rodzenia :-) śliczna to nowa porodówka!! Ale ważne żebyście trafiły na dobry personel, bo przecież sam wystrój to nie wszystko....

Aga moja koleżanka mieszka w Poznaniu i tam rodziła i też mówili, że gencjany już się nie używa. Nie wiem czemu u nas tak zalecają... a do szpitala nie musicie nic brać do pępuszka. Pępowinę ucinają tak, że kikut pępuszka jest dość długi i zawijają codziennie po kąpieli chusteczkami nasączonymi czymś co zasusza, ale to nie spirytus bo nie śmierdzi... Przed wyjściem do domu obcinają zasuszony kikucik i zostaje tylko węzełek, o który trzeba dbać w domku...

Aaaa... nie zapomnijcie spakować sztućców i kubeczka :-) no i tego kontrowersyjnego smoczka...
 
reklama
Kasileum właśnie dopakowałam do torby sztućce, talerz i kubek :-) bo niby wiem...ale ciągle zapominam ;-) a tak jak już "siedzi" w torbie, to na pewno nie zapomnę...
i dzięki za info o aparacie...przynajmniej spokojniejsza jestem...zapytam jeszcze mojej ginekolog...

A co do rodzenia to faktycznie, aż chce się rodzić ;-)...ale rację masz, że najważniejsze na jaki personel trafimy...ja tam była bym za tą wanną (tylko że chciałabym siedzieć w niej w staniku ;-)) pewno dlatego jest płatna (jak pisze gaja) bo każda by chciała w niej rodzić...i mogły by być małe wojny na porodówce... o wannę :-).
 
no czesc. sluchajcie dziewczynki, bylam w szkole rodzenia i psecjalnie ię w srodę pytaliśmy, czy za wanne i z zo sie placi i polozna ze szkoly rodenia powiedziala, ze za nic się nie placi w Gorzowie. ze gorzowski szpital, to jeden z nielicznych, gdzie wszystko jest za darmo. wiec nie wiem komu wierzyc, czy gazecie i jakiejs dziennikarzynie, czy poloznej, ktora tam pracuje. ja za szkole nie place, z zo nie chce, ale ja bede miala cesarke, to bedzie. ale najbardiej chcialabym w wodzie...a zdjęcia fajne.
 
No to ja wierze polozonej ;-) Chociaz tez slyszalam, ze kiedys tam byla jakas wanna, ale mozna bylo w niej siedziec tylko przez pierwsza faze porodu.

Zreszta..ja tam rodze normalnie :-) Chyba ze cesarka wyjdzie w ostatnim momencie, ale poki co nie planuje :-)

A co Ci tam jeszcze polozna ciekawego mowila Future?
 
Gajagw wanna to byla na porodowce ale taka normalna, jak trafilas na dobra poloza to moglas tam isc i polezec w niej. Ja mialam to szczescie ze pozwolona mi, i powiem szczerze ze woda przynosi wielka ulge, wiec jak bedziecie mialy mozliwosc rodzenia w wannie to sie cieszcie :) I wlasnie w wodzie najwieksze rozwracie mi sie zrobilo, bo jak przyszlam z mezem juz na lozko to polozna mnie zbadala i bylo 8 cm, a za chwile juz parte mialam :) a wogole ja nie wiedzialam ze to sa parte tylko mnie polozna zapytala co ja robie a ja jej na to ze chyba chce ku..e zrobic a ona na to ze to juz parte sa, i faktycznie jak tylko zobaczyla to juz glowke bylo widac :D i po 15 minutach urodzilam :)i nacieli mnie tez mimo ze oksytocyna mialam wywolywany porod. szycie nic nie bolalo bo mialam znieczulenie ( a wogole to przy moim porodzie byl Gawronski co teraz zostal skazany za aborcje on tez mnie szyl pozniej). W tym samym dniu co urodzilam nie kapalam sie ale juz na drugi dzien poszlam normalnie sie umyc, dobrze sie czulam. Noc tylko mialam ciezka bo rana mnie bolala jak znieczulenie poscilo, ale pozniej to juz tylko dyskomfort podczas siedzenia odczuwalam, nic nie bolalo. I radze uzywac tych duzych podkladow-podpasek nawet jak bedziecie w domu, bo te zwykle sa krotkie i draznia tylko te szwy i wtedy to boli. majtki jednorazowe normalnie nosilam w szpitalu, tylko na obchody sciagalam i nikt nie robil z tego problemu. Zreszta oni tylko krocze rano sprawdzaja czy sie dobrze goi i czy czasami jakas czesc lozyska nie zostala w srodku. I wezcie kupcie sobie w aptece tantum rosa do podmywania sie po porodzie, odkaza to miejsce i szybciej goi sie rana. Najlepiej sobie rozrabiajcie w jakiejs malej butelecze i polewajcie to miejsce.
 
dzięki niuskaa za przydatne info :-), ja bym chciała do wanny....zobaczymy czy się uda...jak nie to pod prysznic będę latała też bardzo pomaga....ja tych podkładów nakupiłam chyba z 7 opakowań ;-) już myślałam, że za dużo ale skoro piszesz, że i w domu się przydają to wychodzi że będzie akurat....
tantum rosa + małą butelkę, też już mam spakowane w walizce (położna też to kazała kupić)

A ty Future masz już wyznaczony termin cesarki? (z tego co wiem to można się umówić na konkretną datę ze swoim lekarzem jak z góry wiadomo że musi być cesarka).

Gaja to jest duże prawdopodobieństwo że się spotkamy na porodówce :-)...
 
Ostatnia edycja:
No woda to cos dobrego dla ciezarnych. Teraz juz widze ze jak cos mnie boli, jakis lekki skurcz..bol kregoslupa..odrazu ide do wanny i przechodzi. A i Maly jest aktywniejszy jak brzuch woda polewam. Chyba to lubi ;-)

Ja kupuje Lactacyd i wode z dziubkiem sportowym. Bede sobie rozrabiac i psikac :)

Apropo odczuwania partych. Slyszalam wlasnie ze kobieta czuje jakby chciala isc kupke ;-) Zastanawia mnie czy zdadrzaja sie inne niespodzianki podczas porodu, o ktorych sie nie mowi. Typu jakies siku, kupka, czy maly baczek :P Jak ktos bierze lewatywe to raczej kupy nie zrobi, ale siku czy cos :P

Aga- Moze sie jeszcze nam trafi wspolna sala. :-)
 
też słyszałam...dlatego ja od razu biorę lewatywę (przynajmniej tym jednym nie będę się dodatkowo denerwować)...choć podejrzewam, że i to w całości nie uchroni przed owymi niespodziankami....;-) ale wydaje mi się, że dla personelu to chyba normalne zjawisko....
Dziś idę do lekarza...dowiem się co tam u mojej niuńki :-)...

Gaja zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że nas na jedną poporodową przeniosą :-) w końcu tylko tydzień różnicy....

Matko weszłam na wagę i kolejne 3 kg do przodu! :wściekła/y:(już 18 od początku!) na szczęście piszą że w ostatnim miesiącu następuje zatrzymanie przyrostu wagi, lub nawet utrata kilogramów...(choć w moim przypadku pewno się nie sprawdzi...z moim tempem tycia... )
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja waze 75 kg i mam 163 cm wzrostu. Wszystko poszlo mi w piersi i brzuch. Kiedys moj Luby powiedzial mi ze kiedys jak wychodzilam zza rogu to najpierw pojawialy sie moje piersi..dlugo dlugo nic..a pozniej ja ...a teraz najpierw pokazuje sie moj brzuch..dlug dlugo dlugo dlugo dlugo dlugo nic..potem piersi..dlugo dlugo dlugo dlugo nic..a potem ja :D
Zobaczysz Aga jak szybko zbijesz wage. A kupilas sobie juz pas poprodowy?
Jak wrocisz to powiedz co tam u Malej :-) Jaka duza juz jest :-)

W szpitalu napewno sa przyzwyczajeni bo pewnie zdarzaly sie sytuacje kiedy nie bylo czasu na lewatywe i trza bylo rodzic bez niczego :-) Jak sobie o tym pomysle to juz sie krepuje :P

A co do terminu to u mnie w sumie tak naprawde to nie wiadomo :P Raz tak raz tak ;-) Wiec jak bedziesz sie wybierala to pisz....moze poloza nas w tej samej sali :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry