AgnieszkaKRK31
Mamuśka dwóch urwisków.
Jak to jest teraz z odwiedzinami na porodówkach? W końcu wszędzie straszą tą wstrętną grypą a tymczasem na porodówke w odwiedziny przychodzą tabuny ludzi (przynajmniej tak było 15.10, kiedy właśnie byłam w odwiedzinach w Żeromskim ). Czy nie wydaje Wam się, że powinni to jakoś ograniczyć???![]()
Jasne,że powinni i to nie tylko teraz. Moim zdaniem,powinien móc wejść tatuś dziecka i to by było na tyle. No chyba,że tatusia nie ma to jedna osoba z rodziny,a nie tabuny ludzi. Dla mnie to chory pomysł,żeby na porodówce odwiedzali Cię np. koledzy z pracy... albo upierdliwa teściowa. Tak to nie byłoby gadania - nie wolno i już. A że panuje grypa to już inna broszka...
Po prostu nie podaja, nawet jak blagasz, chyba, ze bylyby jakies wyrazanie wskazania medyczne.Wynika to chyba z malej ilosci anestezjologow w tym szpitalu albo z oszczednosci.Ja z synkiem mialam porod indukowany.Meczylam sie 10 godzin, ostanie 3 godziny skorcze co 1,5-2 minuty.Blagalam doslownie o znieczulenie i tak nie podali.W koncu zadecydowali o CC w ZZO.Synek byl duzy, a rozwarcie malutkie.Od momentu decyzji o CC czekalam jeszcze ponad godzine w bolach, bo nie mieli anestezjologa.Jezeli chodzi o opieke poloznych do jest fantastyczna.Lekarze poloznicy rowniez ok.-ciecie mialam zrobione bardzo profesjonalnie(malutka blizna)opieka nad noworodkiem rowniez b.dobra, ale podejscie jest takie, ze najlepszy porod naturalny,bez znieczulenia nie wazne jakim kosztem.Jezeli nastawiasz sie na znieczulenie stanowczo odradzam Zeromski.
za to glowa moze bolec przez trzy miesiace;-)