Ewa masz ścisły umysł a ja myślałam że ty ksiązki i recenzje piszesz?a ja niby inżynier
![]()
Prawie wszystko się zgadza
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ewa masz ścisły umysł a ja myślałam że ty ksiązki i recenzje piszesz?a ja niby inżynier
![]()
Poza tym z doswiadczenia wiem ze dana sytuacja czesto weryfikuje plany.Sempe kochana to miejsce na Twoje wspomnienia!!czekamy!!hmm ciekawe sprawy poruszacie:-)
ja to tez bym mogła książke napisac o porodach:-) w koncu mam za sobą juz 4jak byscie chciały to gdzies mam zapisane moje porodowe opowiesci:-)
a tym czasem juz się stresuje:-)
ja miałam cesarkę i szczerzę nie wyobrażam sobie jednak inaczej rodzić, zwłaszcza jak słyszę takie historie jak ostatni poród Sempę
ja mam ze względów okulistycznych wskazania do nie rodzenia naturalnego, ślepa jestem jak kret i to rodzinnie
ja moją zniosłam bardzo dobrze, trzeba po niej tylko 12h przeleżeć, bo znieczulenie jest w kręgosłup i jakby za szybko się wstało to można się nabawić jakiś komplikacji, na drugi dzień już byłam na pełnym chodzie, połóg skończył mi się po 10 dniach od porodu, rany nie czuję, nie mam z nią problemu, nic mi nie schrzanili, bo bez problemu oraz większych starań zaszłam w druga ciążę :-) tak na prawdę jakoś do porodu nie przywiązywałam większej wagi, dla mnie to nie była magiczna chwila, raczej konieczność aby spotkać się ze swoim maluchem, po porodzie to była magia
zresztą czy to ważne jak? ważne, żeby dziecko urodziło się zdrowe i bez komplikacji :-)
Podłączyła mi drugą kroplówkę i wydała okrzyk "za mną!" ;-)
(tak, chciałam powiedzieć, że sumo, jak mąż popije i muszę go obrócić na bok żeby nie chrapał!). W końu zadecydowała: "podaj pomarańczową" (cokolwiek to było) i jak mnie dźgnęła to poczułam że mi stopa drętwieje - okazało się, że to dobrze, udało się!
), "oooo, ale żona Panu faworków pewnie napiekłą, nie?? to my zapraszamy na kawusię... a Pan doktor woli herbatkę? to my..." - jak w Ponty Pythonie
Do tego co drugie zdanie mój lekarz instruował stażystkę : "oo, tutaj Pani ma pępowinę, krótka owinięta, bardzo ciekawy przypadek, proszę spojrzeć.." 