• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Pracować....czy nie pracować w ciąży???

Ja też pracowałam do 13 tygodnia, chciałam iść na L4, choć nie czułam się najgorzej, ze względu na charakter pracy - praca w handlu, kontakt z klientami, którzy strasznie mnie denerwowali, w ogóle odpowiedzialność, stres... Teraz siedzę w domku, jestem spokojniejsza a to dzidzia pewnie też:)

Do tego dochodzi ci również kontakt z różnymi choróbskami :/ wiem coś o tym bo też w handlu robiłam i już się ciesze że jak narazie mam spokój od tego:)
 
reklama
Ja bylam na zwolnieniu 6 tygodni ale wrocilam teraz w 22 tygodniu i mam zamiar pracowac przez miesiac. Narazie czuje sie dobrze i nawet potrzebowalam kontaktu z ludzmi i wyjscia z domu :) Nie przepracowuje sie i wszyscy wokolo o mnie dbaja i glaszcza po brzuszku wiec mysle ze bedzie dobrze :)
 
Od dzisiaj jestem na "urlopie"...:biggrin2: tzn na L4. Ja i mój gin zdecydowaliśmy że to już chyba czas na odpoczynek bo to już 6 miesiąc ciąży. Może gdyby nie te moje straszne bóle kręgosłupa i ostatnio bóle żył pod kolanami , to jeszcze pewnie bym popracowała.

No cóż trzeba zacząć myśleć nad wyprawką dla maleństwa i nabierać sił przed "wielkim styczniowym poruszeniem" :laugh2:

Acha, i można jak najbardziej stosować poduszkę elektryczną na bóle kręgosłupa i Hirudoid w żelu na żyły:-)
 
A ja nie pracuję od środy. Co prawda od czwartku do dziś byłam w szpitalu na obserwacji z powodu napiętej i obniżonej macicy, ale dziś wyszłam i dostałam już długie zwolnienie.

W końcu jestem WOLNA!!!:-D:-D:-D
 
Ja nie pracuje od prawie od początku ciąży, ale tylko dlatego, że miałam plamienia bo krwiak mi się zrobił... inaczej pewnie bym pracowała może nawet do 7 m-ca, ale wyszło jak wyszło, jestem szczęsliwa bo odpoczywam i dopóki mam siły wiele rzeczy w domku mogę robić :-)
W chwili obecnej zakład pracy przeszedł w ręcę innej firmy więc dostałabym wypowiedzenie, a więc może tak miało być i miałam nie pracować, nic nie dzieje się bez przyczyny:-)
 
B_iala - ZUS Cię "przejmie" po 33 dniach zwolnienia w danym roku :-)

A ja jeszcze pracuję, pochwalę się, i nie zamierzam przestać. Tylko że ja prowadzę firmę w domu, więc to troszeczkę inaczej... :-)
 
tak tez myslałam.. powiem szczeze ze liczyłam na kaske z Zusu na swieta.. ale no cóz... wspomoze mnie choc w styczniu .. mam nadzieje ze dotrwam do 18 stycznia..i choc raz mi zapłaci.. a co ja składki płace co miesiac!:)
 
reklama
damquell mam do ciebie pytanie, bo pracowałaś w ZUSie. Jak wyglądają kontrole? Czy tylko w dni robocze i do godz.15 czy mogę się spodziewać również o innych porach? Mam niestety L4 z kodem 1 (chory powinien leżeć) i boję się, że mogą wpaść i mnie nie zastać, bo chodzę na SR. :-( Z góry dzięki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry