Przyczyny, które podałyśmy wcześniej są jednymi z wielu. Brak akceptacji siebie, zmęczenie, irytacja, pigułki antykoncepcyjne to tylko nieliczne przykłady...Czasami przyczyną kłopotów sypialnianych jest syndrom "żurawia i czapli" (cóż, może to nie jest naukowy termin, ale najlepiej tłumaczy o co chodzi). Polega to mniej więcej na tym, że czekając na iniciatywę partnera popadamy we frustrację, że on nie potrafi odczytać naszych potrzeb, nie domyśli się, że akurat mamy ochotę, bądź ignoruje nasze sygnały- wtedy postanawiamy się "zemścić" i kiedy partner zacznie wykazywać gotowość do zbliżenia, odrzucamy go- w ten sposób powstaje błędne koło, ponieważ partner również postanawia nas następnym razem "ukarać"- czasem jest to świadome działanie, czasem nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.