Milkshake
mama Olka
a moj Olus strasznie krzyczy, to nie jest płacz tylko rozpacz i przy tym furka... i prezy sie, a jak zrobi kupke (po czopu na przykład - bo w takim ataku to daje mu czopek) to od razu jest cichutko i pada ze zmęczenia. Gdyby tak nie plakał to moze bym sie tak nie przejmowała, ale on krzycząc aż sie poci i rozglada błagalnie by mu ktos pomół...
)i zauwazylam w tych dwoch ostatnich takie kropeczki pomaranczowe(marchweka...),dzisiaj zrobie dzien przerwy i jutro znowu podam soczek...i mam nadzieje,ze problem bedzie juz rozwiazany:-)
)