Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dziewczyny to są naprawdę wspaniałe wieści .... jej stan jest STABILNY, Wojtalik jest zadowolony, A Maja to silna dziewczynka i tak łatwo się nie podda
Nie wiem czy mam się cieszyć, łzy mi ciekną po policzkach i nie wiem czy ze szczęścia czy ze zmartwienia, że dopiero jutro będzie wiadomo co i jak... już nawet nie wiem co ja tu wypisuję... Modlę się za Majeczkę
Kochane tak to już niestety jest z naszymi małymi serduszkami że trzeba czasu i cierpliwości. Niech malutka zbiera siły i walczy. Napewno jej się uda...przecież to dzielna wojowniczka...my wspierajmy ją modlitwą.
Ona naprawde przeszła ciężką operację..zapewne w krążeniu pozaustrojowym. To wszystko ma wpływ na organizm. Najważniejsze że dała radę, że nie było komplikacji!!!
Już sobie wyobrażam co czuje Monika i jej mąż..kochani...musimy zaufać Maji!!!
Jestem z wami całym sercem i nadal gorąco się modlę!!
Przytulam was!
Pierwszy raz tu pisze,ale losy Mai śledze od początku.Dziś jestem myślami z Majunią i jej rodzicami.Wierzę że wszystko bedzie dobrze,a wiara przecież czyni cuda..Trzeba sie modlić i być dobrej myśli.Módlmy się wszyscy razem za kochana dziecinkę i jej rodziców by Bog dal im siły...