Raju, ale zadyma...

Witam wszystkie nowe duszyczki, które nas wspierają i serdeczne dziękuję za pozdrowienia.
Skąd wy macie tyle pomysłów? w szoku jestem! Cieszę się ogromnie!
Mam nadzieję, że w fundacji ZzP nas nie przeklną, chcemy tylko dobra dla naszego dziecka. Dzięki za pomoc w "naprawieniu" błedu, trochę mi ulzyło.
Dobra wiadomość : dziennikarka z DZ umawia się ze mną na spotkanie, jak tylko opuszczę szpital z małą, stworzy o nas artykuł. Miłe jest to, że rozumieja iż trzeba dzialać natychmiast.
Niestety sporo odpowiedzi było odmownych. Mam nadzieję, że ci co pytali o nas fundację, to nie byli przedstawiciele duzych firm, do których pisaliśmy.
Jeśli chodzi o papiery do NFZ o sponsoring leczenia... Do wszystkiego potrzebne są nam wyniki cewnikowania. Jutro odbieramy je od tłumaczki przysięgłej i razem z nagraniem badania orac echa serduszka wyślemy dr Hanleyowi, który po zapoznaniu się, musi nam formalnie wystawić dokument, że podejmuje sie leczenia, oraz formalny kosztorys itd itp. Z tym dopiero mogę iść do konsultanta krajowego, który złoży nam wniosek do NFZ. Dr Hanley zaangazował juz Biuro Międzynarodowe, które wysłało nam maila z lista potrzebnych dokumentów oraz procedurą załatwiania takiego leczenia. Na wszystko trzeba jednak czasu.