Wierzę ,że jesteś ,że gdzieś tam istniejesz
i ,że rozumiesz dlaczego...
wierzę ,że nic się bez celu nie dzieje
tyle spotkało nas złego ....
żyję nadzieją ,że znów się spotkamy
a wtedy światu wybaczę ...
Żyję nadzieją ,że nie brak Ci mamy
nie mogę myśleć inaczej...
niewiele tak czasu nam było dane
zaledwie kilka tygodni ...
to jakby nuty raz tylko zagrane fragmentu Twojej melodii.
lecz ja nauczyłam się ich na pamięć
i będę po cichu nucić...
czasami tylko mój głos się załamie
bo WIEM ,że nie możesz WRÓCIĆ ..
Jeszcze tutaj nic nie pisalam, chociaz historie Mai sledzilam juz dlugo. Modle sie o sily dla Moniki i Marcina, o to zeby przetrwali jakos ten koszmarny dla nich czas. Modle sie, zeby nie stracili wiary i nadziei, ze ich Córeczkom jest teraz lepiej. I dziekuję Bogu, że daje im siłę i właśnie tą wiarę, bo bez Niej musi być strasznie.
Kochani, Wasza rodzina, Wasza malenka Maja i Wasza teraz postawa to niesamowite swiadectwo dla mnie, jak wiele sił może dać wiara. Wierzę, że kiedyś otrzymacie nagrodę za to, co Was teraz spotyka.
Majuś- tak jak dla wielu byłaś dla mnie wzorem i cichutkim ale przepięknym świadectwem Bożego życia. Żyłaś króciutko, ale poznałaś dwie najpiękniejsze rzeczy na Ziemi- co to znaczy Kochać i być Kochanym.
Spoczywaj w Pokoju Aniołku i nie zapomnij tam o nas...