Pojechałam do malej dość wcześnie, udało mi sie spędzić z nią ok 3 godzin!!! A ona spała. Tylko na chwilę się obudziła, jakaś taka zmęczona dzisiaj, no i ta gorączka powyżej 38`. Zasnęła mi znowu. Nie dziwię jej się, ja też dzisiaj jestem śpiąca, ta pogoda nie dla nas niskociśnieniowców.
Tak by się chcialo wziąć Maję na ręce i poczuć jej ciałko, ach jak mi tego brakuje, przytulić się do niej...