• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przesadzanie kwiatów a toksoplazmoza

Tu nie do końca mogę się zgodzić. Ja nie jem mięsa, z kotami nie mam kontaktu, kuwety nigdy nie sprzątałam. A podczas badań na początku ciąży okazało się, że chwilę wcześniej przechodziłam toksoplazmozę. Jedynym źródłem zarażenia się mogły być maliny, które jadłam prosto z krzaczka, bez umycia ich.
A no to inna kwestia całkiem.

Mówię, całe życie jadłam niemyte owoce i nic aż nagle zjadłam sobie metkę cebulową i o.
 
reklama
Tu nie do końca mogę się zgodzić. Ja nie jem mięsa, z kotami nie mam kontaktu, kuwety nigdy nie sprzątałam. A podczas badań na początku ciąży okazało się, że chwilę wcześniej przechodziłam toksoplazmozę. Jedynym źródłem zarażenia się mogły być maliny, które jadłam prosto z krzaczka, bez umycia ich.
Najwyższy odsetek toksoplazmozy jest u weganek, a nie u posiadaczek kotów. Podobno najłatwiej się zarazić właśnie przez nieumyte warzywa czy owoce, bo przy kopaniu w ziemi czy sprzątaniu kuwety myje się ręce mydłem. A takie owoce prosto z krzaczka (albo drzewa) najlepsze przecież 🙂
Ale jak pisałam, ja jadłam całe życie i nic. Tylko na czas ciąży się pilnuję, żeby nieumytych nie jeść.
 
Najwyższy odsetek toksoplazmozy jest u weganek, a nie u posiadaczek kotów. Podobno najłatwiej się zarazić właśnie przez nieumyte warzywa czy owoce, bo przy kopaniu w ziemi czy sprzątaniu kuwety myje się ręce mydłem. A takie owoce prosto z krzaczka (albo drzewa) najlepsze przecież 🙂
Ale jak pisałam, ja jadłam całe życie i nic. Tylko na czas ciąży się pilnuję, żeby nieumytych nie jeść.
z tym drzewem to bym nie przesadzała bo koty tak wysoko nie kuwetują 😅
Ps. Przez 10 lat bylam wolo w fundacji kociej i sprzątnęłam tysiące kuwet. Sama mam 5 kotów i tez nigdy nie przechodziłam toxo. Nie jem kup, myje ręce. Z tego co słyszałam/wyczytałam to najszybciej surowe mięso lub nie umyte warzywa i owoce.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry