reklama

Przygotowania do porodu!!!

ja na razie tez się nie stresuję porodem i nie myslę o tym gdzie i kiedy mnie to spotka:sorry2:mam nadzieję że będę jednym z nielicznych przypadków gdzie poród trwa od kilkudziesięciu minut do godziny - dwóch:-D tak jak u mojej szwagierki; oby dwa porody takie miała :tak: na pierwszy szła z mężem pieszo do szpitala bo akurat byli na spacerze i jej się wydawało że chyba zaczyna rodzić no to przespacerowali się do szpitala i po kilkudziesięciu minutach córcia byłą na świecie:-D
 
reklama
Befatka - tylko pozazdrościć, fajnie tak z wyskoku, nie stresując się iść na porodówkę.
Ja na razie też się nie boję, bardziej stresuje mnie to przemeblowanie w pokoju, to że pasuje dywan odświeżyć, wózek wyszorować, okno umyć i takie tam. (a nie chce mi się za to zabrać i z dnia na dzień odkładam:zawstydzona/y::zawstydzona/y:)
A do szpitala to w 20 min pieszo, albo max 5 min autem to na pewno zdążę :tak:
 
ja sobie okna pomyje jak juz będe gotowa na porodówkę - to jeden ze sposobów na przyspieszenie akcji;-)zreszta teraz i tak mi sie to nie opłaca bo szlifowanie gipsu w kuchni jeszcze nei zakonczone wiec...:dry:
a jesli chodiz o nacinanie - juz keidys pisałam ze moim zdaniem lepiej naciac niż peknąć.I niech mówia co chca ale taka rana szybciej sie jednak goi i jest "kontrolowana":dry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry