• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Dobry ...choć ciężko się wstawało...łoo
dobrze że za cztery dni..weekend:-p

Roza dzięki, ja tylko tsh robiłam, ale te twoje badania też wchodzą w zakres tarczycy, o ile ja dobrze zrozumiałam lekarza to podstawą jest tsh, jak tu jakieś zaburzenie wychodzi to się robi dalsze badania..ale dokładnie nie wiem jak to jest
Katy jakie leczenie miał brat? bo ja...niedoinformowana:sorry2:
Co do tych wyników, wiem właśnie że tarczyca potrafi namieszać..i mam mieszane uczucia co do mojego wyniku. Dzięki wielkie za te normy. Niestety mam w innych jednostkach podane-np.
tsh -III 2,254 uIU/ml (normy 0,27-4,2)
prl (w fazie lutealnej) 251,9 uIU/ml (norma 127-637)
LH (w 3dc) 5,84 IU/l
FSH (3dc) 4,67 IU/l
estradiol (3dc) 37,75 pg/ml
testosteron (3dc) 0,301 ng/ml

Katrina
będziesz mieć córe czy synka?

miłego dnia :)
 
reklama
witam z rana u mnie mentlik w glowie jakiego malo heh
przyszedl lekarz stwierdzil skurczy nie ma:szok: no to co mnie boli kurde zadnych badan nic spytal ile rozwarcia bylo mowie 3 cm aha myslalam ze mnie zbada a tu dupa mowi to poobserwujemy pania czy nie idzie w kierunku porodu . No kurde a skad beda to wiedziec skoro nie badaja a moje skurcze to nie skurcze. No i sugestia ze jak bedzie ok to do domu :szok:z 3 cm rozwarciem

katy ciesze sie ze brat daje rade ;]

truskafffka niestety nie pomoge ci z hormonami
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hej Kobitki, witam po przerwie Świątecznej. Kurze chyba nie wszystko zdążę nadrobić, jakaś afera widziałam, że się zrobiła... Śmieszne... nawet szkoda komentować, więc Katy spokojnie.
Ja starałam się cieszyć atmosferą Świąteczną, choć pogoda płatała niezłe figle, od pięknego słonka do śniegu.
Co do wykresu, to tez odpuściłam , choć teraz chciałabym namierzyć owu, więc przez kilak dni może pomierzę temp. Ale udaje mi się jakoś temat traktować na luzie i bez stresu. Zobaczymy jaka będzie reakcja organizmu na cast.
Miłego dnia kochane.
 
Hej Kobitki:-)

Truskafffka tak teraz jestem pewna jak Katy tabele wrzuciła:-), do tsh dobrze zrobić te dodatkowe też tarczyca, ale zależności nie pamiętam.
Ja w dzieciństwie byłam pod opieką endkorynlologa i jak chcieliśmy zajść w pierwszą ciąże to gin jeszcze raz dał mi skierowanie na wyniki i dodatkowo robiłam usg tarczycy:-)

Zaguboina o masz ci los, ale lekarz, wytrwałości i spokoju:-)

Katy widac odrazu lepszy humor:-D dobrze że brat wykazał silną wolę!!

Domiśka tobie też wytrwałości i nie stresować się :-)

A ja dziś zapisałam Maję do lekarza i idę na 12.30 - zobaczymy:tak:
Zrobiłam też sobie wyniki - krew i mocz bo gin kazał,a wizyta już w czwartek:tak:
 
No przeczytalam i nawet zaczelam tam odpowiadac ale w koncu wykasowalam chociaz bym nie wiem co pisala i tak bede ta zaklamana, oszukujaca za plecami, falszywa, jedna z forumowiczek ktora zalozyla nowy watek.
Szkoda ze tak to postrzegaja.....pojechaly po mnie ......watek zalozylam otwarty nie zamkniety nikomu nie zabronilam tu wchodzic chyba ze ma zamiar pisac tylko o sobe.....a niestety takie wpisy sie zdarzaly.......i chyba nie tylko ja mialam takie odczucia wiec cos w tym jest.
Nikt sie z nikim nie namawial czy naradzal zalozylam ten temat calkiem spontanicznie .....mialam ochote cos tam napisac ale caly dzien zastanawialam sie co .........przykro mi ze tak sie czulam jak pisalam tutaj na poczatku ale nic na to nie poradzea ze przylaczylo sie tyle dziewczyn to tylko wybor kazdej z osobna. Nikt z nikim slubu nie bral i do niektorych nie zdarzylam napisac ze cos takiego powstalo a juz zostalam osadzona...........wiekszosc dziewczyn widziala wpis na moim wykresie

Napewno i to przeczytaja i znow zostane obsmarowana a to ze dziewczyny ktore byly tu od bardzo dawna uznaly ze mialam je na mysli to tylko mi przykro..... nie tak to mialo wszystko wygladac
Niektorym z nas bylo nie raz bardzo ciezko i jesli uszczesliwil ten watek niektore dziewczyny to bardzo sie ciesze....kazdej z nas i dziewczyn ze starego watku nigdy zle nie zyczylam....poprostu z niektorymi nie zlapalam kontaktu..........zalozylam tylko nowy watek......a zostalam swina


Teraz mialam pisac dlaczego z tamtad odchodze i byloby to zauwazone a wtedy czemu nikt nie odpowiadal na cos co pislam.....i tu nie chodzi o "potrzebe bycia w centrum uwagi" ......poprostu mialysmy problemy i chcialysmy zeby tez byly poruszane po za pojedynczymi przypadkami tak sie nie dzialo.....niestety




Katy a Ja Cie popieram w 100% zaczełam czytac i juz sie wkurzyłam o co sie Ciebie czepiają!!!!!!!!!
 
Dzien dobry Babeczki:-)
Karolcia fajnie ze juz jestes:tak: i nie swiruj nigdzie nie odchodz, czasami tak sie zdarza ze nie do konca sie potrafimy dogadac ale coz takie jestesmy......piekne i neibezpieczne jak to nas pojmuja faceci :-D...nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem tylko isc dalej:tak: .
Zatopmy topory wojenne bo rozpadajac sie damy nalepsza pozywke naszym "kolezankom" a my "Gwiazdeczki" :cool2: bedziemy trzymac sie razem i sobie nawzajem wybaczac gafy i pomagac bo jestesmy tylko ludzmi.....
Ja potrzebuje kazdej z Was z osobna i razem :tak: bo mi kazda co innego daje, jedna sile druga zmusza do przemyslen a trzecia wprawia w domry nastroj..........:tak::tak::tak:
Jak tam po swietach bo wiem ze nie wesolo....az tak zle bylo....pisz mi tu szybko.....;-)
Truskaffka moj brat wyszedl dzisiaj z odwyku:-)
ZZagubiona kurcze no oni osiwieli:szok:?????? To albo sa specjalistami albo nie sa????????? Kochana walcz tam o swoje bo ja bym sie bala wychodzic do domu wiedzac z jakimi problemami do tej pory sie borykalas z ta ciaza.........trzymaj sie i dzieki za info:tak:!!!!!!
Domiska fajnie ze juz wrocilas;-) zobaczymy co sie bedzioe dzialo po cascie moze nie od razu bedzie szal ale w kolejnym cyklu napewno zauwazysz roznice
Roza zdrowka dla Maji dobrze ze siebie tez podpielas pod badania:tak:....daj znac jak tam wyszly
No a gdzie
Ilonka, Roszpunka, Losiczka,Lori,Malami , Jane, Rozia, Asiczka, Piateczka, Moze Nosek do nas zajrzy, Ania b pewnie pozniej zajrzy.....no i reszta o kim jeszcze zapomnialam:sorry2:?????

Malami nie przejmuj sie nie warto ;-)







EDIT: oto sms jaki wyslalam siostrze


Dzis w nocy przylatuje UFo i zabiera najpiekniejsze kobiety Swiata, ty spij spokojnie ja tylko pisze zeby sie pozegnac
 
Dzisiaj jakoś lepiej wygląda,przynajmniej narazie:-)

Katy powiem że tak bardzo mi się nie chciało iść na wyniki że ho ho:wściekła/y: rano wstawać buuu.Noc miałam nieprzespaną bo późno jak na mnie poszłam spać i jeszcze co rusz budziłam sie sprawdzać czy Maja nie gorączkuje.

Wyniki odbiorę między 14-15tą:-) mam to już za sobą. Cieszę się:-)

Małami a ty jak się czujesz??
 
Witam i ja
i do samego rana jak czytam to wrrrrrrrrr Katy ach wkurzyłam sie ale no comment w tym temacie

Jak Świeta dziewczynki ,widze ze udane ;)u mnie nudno ,smutno i oczywiscie dym rodzinny jak zwykle ,brat miał scinke z tatą i miła atmosfere szlak trafił ech...:wściekła/y:

J ajuz lepiej zaraz jade po jakies zakupki a pozniej ma wpasc kolezanka na plotke nareszcie troche mi sie rozerwie :) I musle ze juz za tydzien pojde do pracy :tak: brzuszek siny jeszcze i zastrzyki jeszcze dwa no i to plamienie-krwawienie tez jeszcze jest :-(
a na kontrol mysle za tydzien pojsc -zobaczymy


Witaj Lori :) dobrze ze jestes
 
Ostatnia edycja:
reklama
Katka- święta? całe szczęście już się skończyły ;))) Okropne trzy dni...
W sobotę teściowa wiedziała, że chcemy pojechać rano więc nawymyślała mojemu mężowi zadań, przez co wyjazd się opóźnił, ale oczywiście siedziałam cicho jak mysz pod miotłą, bo i po co mam się wychylać. Przed samym wyjazdem jeszcze głośne żarty z siostrzeńcem, siostrą i szwagrem. I nagle w samochodzie piorun trzasnął w szczypiorek. Nastała grobowa atmosfera. Chryste... Rozbolała mnie głowa- strasznie. Dojechaliśmy do domu- głowa mi po prostu pękała w szwach. Mój mąż nie rozmawiał z moimi rodzicami, nie miał ochoty na telewizję, dyzkusje czy nawet kawę i ciasto. Nie chciał jeść i ogólnie był strasznie przygnębiony. Rodzice mnie pytają co się stało i czy ciągle taki jest, więc mówię, że nie, bo jeszcze dwie godziny wcześniej był cały radosny i nie mam pojęcia co sie stąło. Poszłam się położyć, bo głowa chciała mi eksplodować i ryczałam przez godzinę. Przyszedł w końcu. Zaczęło się... że jest mu ciężko bez ojca, że go dołuję zamiast pomagać, że go nie wspieram, nie rozumiem, że ciągle tylko mówię o sobie, co mnie boli co mi przeszkadza, że nie interesuje się nim i jego uczuciami, że jestem egoistką, że zamiast pomagać wpycham go glębiej w tę czarną rozpacz etc. Qźwa!!!! Po prostu mnie sparaliżowało. Wstałam- zjadłam kolację i poszłam spać. Śniadanie wielkanocne w podobnej atmosferze, kawa i obiad również. Mój mąż siedział w żałobie. Nie mówiłam nic...
Zadzwonił padalec, że oni juz muszą jechać, i składa życzenia, bo nie będzie dłużej czekał. Tak mu było ciężko z mamusia posiedzieć 4 godziny. ;)
Wyjechaliśmy ok 17ej z domu. Jak zajechaliśmy do teściowej padalca nie było- ufff.... a mój mąż nagle qźwa dostał skrzydeł. Tu spacerek, tam zagrać w karty, tu pooglądać mecz itp.
Nie wiem kiedy udaje, a kiedy jest prawdziwy. Nie jest napewno tym samym facetem któremu ślubowałam i którym był jeszcze miesiąc temu.
Wczoraj ciągl dalszy radosnej, świątecznej atmosfery.... A ja co chwilkę patrzyłam na zegarek. :(

Dzisiaj powtórka z rozywki, bo kolejna msza i kolejna wizyta padalca ;( Muszę jakoś przetrwać.

No i ciągle biję się z myślami czy dzwonić w sprawie wyjazdu na dłuższy weekend nad morze z teściową oczywiście czy nie? Bo nie mam ochoty z nią jechać. Chyba, że pojadą we dwoje? hmmm... niech jadą ;)


Przepraszam, że tylko o sobie. :(

A co do tej napiętej atmosfery w powiązaniu ze starym wątkiem forum. Nie powiem- zabolało. Te wszystkie oskarżenia. Dziewczyny maja prawo mieć własne uczucia i odczucia, spostrzeżenia itp. Ale nie rozumiem dlaczego mam czuć się winna dlatego, że chciałam troszkę z Wami pobyć?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry