• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Małami współczuję że święta w złym nastroju spędziłaś - delikatnie mówiąc. Oby z każdym dniem :tak:było lepiej.

Karolina omg ale miałaś nieźle!!! Nie zazdroszczę sytuacji,a zachowanie męża u Twoich rodziców - :szok:szok. Jakby mi mąż taki numer wywinął to biada mu!!!
Biedna jesteś:-( i jak tu w spokoju ciążę przejść?? Ja bym morze sobie darowała z teściową, odpoczęła bymw domu.:tak:


Co do teściowej to moja wczoraj dopięła swego i pojechaliśmy do niej bez córki- wydzwaniała non stop, nie będę tego komentować, myślałam że wybuchnę.
A chcieliśmy z mężem w domku posiedzieć.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam sie i ja :-)

Swieta swieta i po swietach. I dobrze. Jak nie mam w domu wszystkich dzieci to dla mnie nie swieta:-(. Mati spedzil cale swieta u swojej dziewczyny. Ach ciezko mi w takich chwilach ale takie zycie dzieciaki maja wybor a ja to musze zaakceptowac.

Wczoraj bylam na kawce u mojej przyjaciolki. I kurcze na mieszala mi w glowie:baffled: tzn przekonywala mnie zebym poraz kolejny probowala zajsc w ciaze. Kurcze zaczynam walczyc ze soba bo wczesniej zarzekalam sie ze zadnych dzieci zednej ciazy ale powoli mi przechodzi. Tyle ze maz to zdecydowanie jest przeciwny i poraz drugi to mi sie nie uda go juz przechytrzyc :dry:

Karolciu kurcze naprawde masz przechlapane :-( nawet nie wiem co mam ci powiedziec jak pocieszyc powiem tylko ze musisz bydz dzielna.

Truskawka witaj. Znam cie z forum Jak zapl plec dziecka ale ja sie tam nie udzielalam tylko podczytywalam :-)

Zagubiona jejku zeby tylko wszystko bylo ok !!!!!!!!!!!!!!!!!! Niech Nadia jeszcze troszke poczeka !!!!!!!!!!!!

Dziewczynki zaczynam wlasna produkcje torebek :-). Czekam za eko skora i ruszam pelna para. Jak uszyje moja kolekcje to wystawiam ja na alegro wtedy podam wam linka :-):-):-). Musze zajac czyms glowe mysli .Trzymajcie kciuki.

Milego dnia kochane
 
Losiczko koniecznie daj link, ja cały czas poluję na coś fajnego i nic jeszcze nie upolowałam.
Co do świąt to dzieci rosną,dorastają i domyślam się że jest ciężko - taka kolej rzeczy:-(, ale o tym się nie myślało jak się jest zakochanym(mówię o sobie) dopiero teraz oczy się otwierają i dochodzi do nas że matka zawsze to przeżywała.

Losiczko posłuchaj sama siebie, co tobie serce podpowiada, a nie koleżanki:-) choć wiem że nadzieje były i jest ciężko zrezygnować:-(

Uciekam szykować się do lekarza z Mają, miłego dnia:-)
 
Zagubiona 1800 to już spora dziewczynka,wszystko będzie dobrze,ale na pewno jeszcze w brzuszku pomieszka.

Karolinka nie zazdroszczę sytuacji,dlaczego Ty masz go rozumieć a on Ciebie nie? Staraj się dużo rozmawiać,bo najgorsze jak ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać.

Losiczka na pewno podejmiesz właściwa decyzję,a co do torebek to by mi się przydała nowa.

Ja muszę wystawić na allegro dziewczęce ciuszki hehe w które się zaopatrzyłam jak miała być Lilka,teraz Antkowi różowych nie będę ubierała:)
 
Zagubiona o rajciu, ja to nawet nie sądziłam, że komuś mogą chodzić takie myśli po głowie, że jak rozwarcie to do domu, sądziłam, że z rozwarciem to już na tyłku w szpitalu aż do rozwiązania, dziwny ten lekarz! na ile to możliwe walcz tam, bo to chore, na jakiej podstawie oni chcą to wiedzieć, raaany, trzymam kciuki!

Karolina a Ty to faktycznie masz niewesoło, ojjj

Truskaffka dzięki, nie wiem, kto tam u mnie w brzuszku, może na połówkowym wyjdzie a może dopiero na 3d a może będę miała kinder niespodziankę :D w sumie będę się cieszyć za każdym razem :D
 
Losiczko- już dawno Ci mówiłam, że powinnaś prywatną sprzedaż rozpocząć. Zobacz- tu na forum na pewno znajdziesz wiele klientek ;)

Polisia- ja mam tak jak Ty- będę się cieszyć bez względu na płęc- byle zdrowe było, a że w ostatnim czasie się okazało, że dziewczynka to spadł mi kamień z serca. ;)

Dziewczyny moja teściowa i jej rodzinka z moim mężem niestety na czele zatruwają mi spokój i szarpią nerwy. Zrozumiałam, że w chwili gdy mój mąż stracił ojca ja straciłam męża. Chyba bezpowrotnie. A z wyjazdem nad morze sobie odpuszczę. ;(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam
Ja znów na szybciora pisza bo mąz w domu dziś, jutro jedzie dopiero także korzystam z kazdej chwilki z Nim :)
Zagubiona słoneczko bedzie dobrze, tak jak pisałam ja chodziłam ponad miesiąc z 3cm rozwarciem i wcale sie nie oszczędzałam, i tez miałam takie dziwne skurcze a jednak mi wywoływali takze nawet jak zaczniesz rodzic mała jest bezpieczna :)
Losiczka musisz to sobie wszystko przemyslec dokłądnie, i jesli serduszko jest gotowe to nie ma co myslec tylko próbować a sie uda tym razem i bedzie dzieciątko !!!!!!!! a ta kolekcja to super pomysł, ja chętnie sobie coś u Ciebie zamówię bo nie mam torebki ładnej !!!!!!!!!!!!!!

Obiecuję ze jutro juz bede częściej, i wybaczcie ze tylko tyle odpisałam

aha Kasiu bardzo sie cieszę ze brat zakonczył leczenie, teraz jak piszesz dużo siły musi miec !!!!!!!!!!!!!!!!!

Buziaczki słoneczka


Roszpunka WRACAJ JUZ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
witam kochane po świętach!

szybko minął ten świąteczny czas. u nas rodzinnie i na leniuchowaniu. ale widzę że nie każda miała udane te dni

karolcia ja bardzo wierzyłam że twój mąż pogodzi się ze startą i zacznie dostrzegać też Ciebie. wiem że jesteś zdołowana. to jest trudna sytuacja. kochana ja bym sobie odpuściła to morze. niech mąż zrozumie w końcu że ma teraz swoja rodzinę i mamusia musi zejść na drugi plan. jak przez jakiś czas nie będzie miał cię blisko to może zatęski i zrozumie o co masz pretensje

katka cieszę się że brat zakończł z powodzeniem leczenie. ale trzymam kciuki aby wytrwał dalej

zagubiona ale się porobiło. najważniejsze że Nadusia nadal w brzuszku. pozostaje ci chyba tylko czekać na rozwój sytuacji. trzymam kciuki dziewczyny

ktoś pytał o wyniki tsh. sorka ale nie pamiętam która

ja od 7 lat jestem pod opieką endokrynologa i wg mojej lekarki tsh w okresie staranek i ciązy powinno być w granicach 0,9-1,1.
to jets bardzo dobry lekarz bo ona mnie wyprowadziła z ciężkiej niedoczynności i jak widać udało się w koncu zaciążyć i póki co jest bardzo zadowolona z moich wyników i przebiegu ciąży. tak więc ja jej ufam

ale to że ktoś ma inne wynik wcale nie musi oznaczać że się nie uda. po prostu jeśli miałyście wcześniej problemy z tarczycą lub poronienia albo starcie się długo i bezskutecznie to wtedy warto się nad tym głębiej zastanowić
 
Ilonka ooo, ja nie wiedziałam, że Ty chodziłaś z takim rozwarciem, ja to widać jeszcze zielona jestem haha :) a jak Twoje kamienie? i w ogóle powiedz proszę, bo się pogubilam wtedy na tamtym wątku, ale powiedz, Ty miałaś potem kolejne usg na ktorym wyszedł chłopak? bo pamiętam, że miałaś jakieś usg u dziwnej lekarki i troszkę nie wierzyłaś... chyba nic nie namotałam :D

Karolina ja z tą płcią to chyba nawet wolę wiedzieć później, bo jak by się okazało, że dziewczynka a potem jej coś wyrosnie to będzie śmigać w różowym :D haha, z chłopakiem to łatwiej bo raczej mu nic nie zniknie... chyba :)))
a co do Twoich relacji, rajciu, może jednak nie będzie tak źle, takie stwierdzenia "bezpowrotnie" bywają takie stanowcze, może jeszcze ogarnie się ;) trzymam kciuki
 
reklama
polisia- ja na szczęście ani różu, ani błękitów nie faworyzuje ;) dla mnie kolorem numer jeden jest zielony, później wszelkie beże i brązy ;) a te na szczęście są uniwersalne. No może z wyjątkiem sukienek czy spódniczek, bo chłopak średnio ;)

agnes- w sprawie tarczycy- popieram- trzeba mieć ją pod kontrolą zwłaszcza w trakcie staranek ;)
a co do mojego męża- to niestety jak odpuszczę sobie wyjazd to nie zwrócę tym jego uwagi na siebie, a jedynie spowoduję smutek, bo przecież mamusia tego wyjazdu potrzebuje. Kochana to smutne dla mnie, ale ja w tej rozgrywce w ogólę się nie liczę, a co więcej- nie istnieję ;( i wg mojego męża to ja teraz mogę a nawet powinnam zejść na drugi plan, bo przecież... no!

no ale nie ma to tamto... cieszmy się wiosną ;)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry