Witam się z rana!
Katy, hahahaha taka już niestety nasza kobieca uroda, że ciężej nam zrzucić tłuszczyk (w którego nadmiar u Ciebie kompletnie nie wierzę) z ud, pośladków i brzuszka, ale to można zasłonić spódniczką i jest git. U mnie sytuacja wygląda troszkę inaczej i w grę wchodzą tylko spódnice do ziemi i długie spodnie.
Aniu cieszę się, że u Ciebie wszystko w porządku. Odzywaj się częściej!
Roza_, jak wizyta???
Sylwia, no to niefajnie, że w tym gabinecie nie ma USG i trzeba robić osobno i osobno się umawiać, ale ważne, żeby gin był w porządku.
Roszpunko, bardzo fajna ta spacerówka!
A co się dzieje z Rózią??? Haloooo!!!!
A ja mam mega stresa przed wizytą. Jeśli mojemu ginowi kiepsko pójdzie badanie przezierności karkowej, to chyba pójdę prywatnie na to USG genetyczne.
Edit:
Roza_, właśnie doczytałam, ja powiem jedno: ZMIENIAJ GINA I TO BIEGUSIEM!!!
Miłego dnia Wam życzę!!!