• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

Karolciu ja licze ze zaliczymy kawke i lody :-p wiec przesuwamy odbior torebki ok??? W piatek maz ma wolne to na 100% mozemy po twojej pracy spokojnie sie spotkac PASUJE ?????

Zagubiona dziekuje jeszcze raz
:tak::-):tak::-):tak:

No wlasnie Ilonko gdzie jestes kochana???

Katy no maszyna normalnie wypasiona :-D:-D:-D. Cudenko normalnie. A co ty bedziesz tworzyla jak juz ja bedziesz miala???
 
reklama
Losiczko- w piątek niestety będę się spieszyć, bo mamy kolejną "rodzinną" kolację i mszę za teścia, ale w czwartek mąż ma jakies spotkanie ze studentami dłużej, więc może wtedy?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Karolciu to czwartek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Umowimy sie jeszcze :-). Jak czytalam te twoja historie :-) to zanim doczytalam do konca wiedzialam ze to nie chodzi o ciebie:-( to naprawde smutne:-(. U mnie uczucia mezowskie tez juz wyparowaly:-( po poronieniu ze 2 tyg nosil mnie na rekach a teraz znowu wszystko wrocilo do normy:-(. A mi tego brakuje bo ja takie tulitko jestem:-)
 
No cześć Gwiazdeczki :-)

JA dopiero niedawno wstałam :-) Ostatnio strasznie senna chodzę..


Karola no urwałabym babie łeb... Ehhh... A mąż co na to?

MArta jak tam z G?? Pogodziliście się?? Bo u nas już burza przeszła ;-)

U nas też dziś pada :-(
 
Witam kochane! Nie było mnie weekend a tu takie zmiany

Aniab GRATULUJĘ! Pierwsze II kreseczki na nowym wątku. Mam nadzieję że teraz już poleci

Jane trzymam kciuki aby witaminki pomogły. Myśl pozytywnie bo to połowa sukcesu

Biapl :) witam :)

Katka super są te twoje karteczki. Co słychać u taty?

Ilonka u mnie urodziny 27.04.1982

karolcia rozwaliłaś mnie tą sytuacją. no nie zazdroszcze teściowej. kurcze ale czy ona tego nie zauważa że niszczy wasz związek wtracając się?

u mnie weekend dość intensywnie. w sobote wybrałam się na zakupy i pół dnia mi zeszło ale nic nie kupiłam. za to kuzynka która miesiąc temu urodziła przywiozła mi ciuchy ciążowe więc mam teraz w czym śmigać.

niedziela zapracowana. mąż na kursie. a ja u rodziców byłam. a u nich cały dzień bliźniaki mojego brata. takie 3 latki nieźle dają w kość. zwłaszcza moja Antosia. ale to uparte i nieusłuchane. Julek mimo iż chłopiec grzeczniejszy. a ta mała wariatka nie do okiełznania. więc wieczorem jak pojechali byłam padnięta.

a dzisiaj znowu pada, wieje i zimno starsznie. więc siedze w domu i nadrabiam bb. jutro wizyta. już nie mogę się doczekać. wieczorami jakieś bąbelki czuję ale nie wiem czy to już mój bobo. chciałabym juz jakieś konkretniejsze kopniaczki.

dobra tyle marudzenia o sobie. jeszcze grupę muszę nadrobić. wpadam później
 
Zzagubiona koniecznie daj znac jak po wizycie
Karolcia ty sie nawet nie wyglupiaj ja przez rok przytylam 10 kg a w ciazy nie jestem:-D.....odchudzac sie bedziesz pozniej, a teraz to pewnie brzuszek sobie wazy :tak:
Domis mozesz czesciej pisac i sie nie nakrecac......wracaj szybko :sorry:
Karolcia ale jaja:szok: jak ona juz na kochanie reaguje:no:....matko boska wyslijcie ta babe do jakiejs poradni:tak:
Losiczka ja tez z tych co lubia sie tulic i myziac:-).....a tez mi tego brak, czasami jak maz nie kuma o co chodzi to sama sie lepie i trzymam jak rzep psiego ogona :-D
Co do maszyny to jesli ja kupie bo jeszcze nie wiem to beda poswatwac podusie worki hafty na reczknikach, poscielach itp chcialabym sobie sama do domu poszyc zaslony itp :tak:
Agnes dziekuje;-), a tata na razie oki dzisiaj popoudniu maja byc wyniki krwi i z nimi dopiero na kolejna konsultacje przed planowana rekonstrukcja kosci
A ty widze masz co jakis czas mala zaprawe na przyszlosc z dzieciaczkami takie male diabelki daja niezla szkole zycia :-D
 
Katy- Trzymam kciuki za tatkowe wyniki krwi. :)
A na ozdobną poszewkę na podusię też się piszę oczywiście ;)

agnes- ale fajnie, że już czujesz ruchy, mnie się wydawało kilka dni temu, że czuję takie bąbelki w brzuchu, ale jakoś ustały. :( No może poczuję niebawem...


sylwia- ano ja sobie też nie zazdroszczę, ale póki co uzbrajam się w cierpliwość i uczę się z tym żyć ;)))

zzagubiona- trzymam kciuki za wizytę ;)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
karolcia to chyba jeszcze nie ruchy. po prostu jak wieczorem się położę i odpoczywam to takie bąbelki czasem się pojawią. ale nic konkretnego. nawet nie wiem czy to maluch czy moja psychika szuka czegoś co bardzo juz by chciała poczuć. więc ja czekam na takie konkretne kopniaczki kiedy już nie będzie wątpliwości. ty pewnie już za chwile to poczujesz. ja myslę jeszcze dobry miesiąc.

kochana jak ma sie problemy to różne myśli przychodzą do głowy. tak więc wszystko jest zrozumiałe. do tego burza hormonów. ja tez na poczatku po pierwszej euforii miałam zwątpienie jak dam sobie radę. zresztą nadal się boje jak to będzie. bardzo pragnę tego maleństwa ale i tak czasem mysli dziwne się pojawiają że teraz życie nie będzie juz takie jak do tej pory. to chyba normalne i każda z nas tak ma

katka
no z bliźniakami to prawdziwa szkoła życia. czasem przy nich wymiękam. są tak żywymi dziećmi że opanować to towarzystwo to nie lada wyczyn. czasem starch się bać co to będzie jak mój bąbel się pojawi. to znaczy boję się że już potem to nie będę wiedziała co to odpoczynek i będę padnięta non stop. ale kochane są takie szkraby.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry