halsowa_panna
Zaangażowana w BB
Jaka była Wasza reakcja, kiedy dowiedziałyście się o ciąży?:-)
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
i oboje sie wzruszylismy ze szczecia.Mimo ze byla to wczesna ciaza zadzwonilismy do rodzicow i tesciow,wszyscy tacy szczesliwi..nawet jak to teraz pisze to usmiech nie schodzi mi z twarzy
Ten maluszek jednak zostal naszym Aniolkiem po 7 tygodniach..
:-(
jakos to czulam
tym razem od razu obudzilam meza,taki wyrawany ze snu nie "zaskoczyl"od razu a po chwili nastapil atak radosci...i strach zeby nie przedwczesnie...
Teraz ze strachem sobie juz radzimy i z kazdym kolejnym tygodniem boimy sie coraz mniej,radosc skutecznie go wypiera:-) Nasz Aniolek czuwa nad nami i malenstwem w moim brzuszku..
Za pierwszym razem wstalam rano i zakrecilo mi sie w glowie (maz juz spal,bo chwile wczesniej przyszedl po nocce),zaraz siegnelam po test,a mialam ich kilka w domku,takich tanich, bo juz jakis czas staralismy sie o dzidzie. Poszlam go zrobic a tam taka slabiutka druga kreseczka,chcialam sie upewnic wiec pobieglam do apteki po "lepszy"test i znow sie pojawila:-):-):-) ten moment byl tak wyczekiwany ze prawie nie uwierzylam;-)Zachowalam zimna krew(nie budzac meza)i umowilam sie na szybko do lekarki,po drodze kupilam malenkie buciki i kartke "dla tatusia"bo czulam ze potwierdzenie lekarskie to tylko formalnosc. Wracajac z kliniki(a bylo to juz poludnie)zadzwonilam do meza,nikczemnie go obudzilam,hihi, i poprosilam zeby przyszedl do parku,on oczywiscie juz sie domyslal. Zobaczylam juz z daleka usmiech a jak dostal paczuszke z kartka i tekstem"dla Ciebie tatusiu"to zaczal mnie tak sciskac ze malo nie udusil:-)i oboje sie wzruszylismy ze szczecia.Mimo ze byla to wczesna ciaza zadzwonilismy do rodzicow i tesciow,wszyscy tacy szczesliwi..nawet jak to teraz pisze to usmiech nie schodzi mi z twarzy
Ten maluszek jednak zostal naszym Aniolkiem po 7 tygodniach..
:-(
Teraz o kolejnej ciazy poprostu wiedzialam w dniu,w ktorym w nia zaszlam,moze to smieszne,ale zrobilam test dokladnie po 12 dniach(a nie byl to pierwszy dzien spodziewanej miesiaczki)i od razu wiedzialam co zobaczejakos to czulam
tym razem od razu obudzilam meza,taki wyrawany ze snu nie "zaskoczyl"od razu a po chwili nastapil atak radosci...i strach zeby nie przedwczesnie...
Teraz ze strachem sobie juz radzimy i z kazdym kolejnym tygodniem boimy sie coraz mniej,radosc skutecznie go wypiera:-) Nasz Aniolek czuwa nad nami i malenstwem w moim brzuszku..
Ale sie rozpisalam..
http://babystrology.com/tickers/bab...nt=Maja&year=2009&month=10&day=11&babycount=1
A Ty A Ty?Jaka była Wasza reakcja, kiedy dowiedziałyście się o ciąży?:-)




















Dziwiłam się, że tak szybko! (pierwszy cykl starań). Nie mogłam usiedzieć w miejscu, całe szczęście mąż miał wrócić następnego dnia nad ranem. NO i powiedziałam mu o 4 rano a potem dłuuuuuuugo mi dziękował za dobre nowiny :-)
nie mogłam się doczekać). Odczekałam 2 min i spojrzałam na test. Dwie kreski, obie tak samo wyraźne! Ale ja, niedowiarek uznałam, że to jakaś pomyłka i spokojnie wróciłam na salę. Potem w domu zrobiłam kolejne dwa. I znów po dwie kreski!!! Kiedy mój M wrócił z pracy, posadziłam Go na krześle i mówię: "wyszły mi pozytywnie 3 testy". On: "to będziemy rodzicami :-)".Cóż za entuzjazm ;-)
. Chcieliśmy być pewni. Teraz uśmiechamy się do siebie na widok każdej kobiety w ciąży i małego dziecka. Chodzimy po smyku, oglądamy śpioszki i foteliki.



popłakałam się z radości i ogólnie nigdy nie czułam takiej euforii jak wtedy... po prostu uśmiech miałam przyklejony bo buzi... aż mnie policzki bolały
napisałam szybciutko mojemu na gg że muszę mu coś ważnego zakomunikować... nie domyslał się wogóle
no i mi nie uwierzył mimo, że mmsem posłałam mu zdjęcie testu... wyszłam wczesniej z pracy i pognaliśmy na betkę... o 21 tego samego dnia zasiedliśmy przed komputerem i otwieraliśmy wyniki przez neta... sekunda niepewności bo stronka się ładowała no i jak zobaczyliśmy wynik to obydwoje się poryczeliśmy i mocno przytulilismy...