Dzień Dobry Ciężarówki
Karolla, tak mieszkam w Gdańsku. Invicta... cóż lubię tak robić badania krwi itd. W wypadku tego usg to mnie naprawde wkurzyli. Ale to nic w porównaniu do tego co własnie tam spotkało moją koleżankę..Bolał ją mocno brzuch i poszła do gina do I. Lekarz orzekł zapalenie jajników i przepisał leki. Nie pomogły.Poszła więc do innego też do I. I tu szok! Gin stwierdził, że dziewczyna ma prawdopodobnie raka!!! Rozpacz! Oczywiście znowu silne leki. Dodam tylko, że na te wizyty chodziła z NFZ-nie płacąc, a lekarze niezbyt dokładnie ją badali.Kończąc...mama mojej koleżanki stwierdziła, że to dziwna sprawa taki straszny werdykt nawet bez usg!Więc wysłała tam córkę. Najlepsze było to co powiedział lekarz podczas usg:"O!! Serduszko już bije!" Kumpela mało nie zemdlała! Z radości oczywiście
Teraz cały czas się boi czy jej córka (styczeń 2006) urodzi się zdrowa po tych wszystkich lekach...