reklama

Robimy zakupy dla maluszka

Ja też jestem na duże NIE aprppopo szelek, kilka razy widzialam w mieście dziecko na takich szelkach i czułam dziwny "niesmak" patrząc na te biedne dzieci. Mających dzieci trzeba mieć oczy do około głowy i liczyć z sytuacjami ze nawet grzeczne, słuchając się dziecko zrobi niekontrolowany unik w stronę drogi, trzeba nauczyć dziecko chodzić za rękę, by się pilnowalo, wiem że to trudne bo Mela jest szalonym dzieckiem, jak była w takim wieku nie chciała absolutnie chodzić za rękę ale sądziłam sobie w inny sposób. Mimo że kilka razy uciekają w stronę drogi ani razu nie pomyślałam, by ubrać ją w wszelki.
 
reklama
nastazja- Koko dostała takie szelki, po jakimś dziecku z rodziny, ale nie chodziła w nich, bo tak jak piszą dziewczyny, kojarzy mi się to z wyprowadzaniem psa na spacer.
Karolcia przez jakiś czas tez nie chciała dać rączki na spacerze, a ja martwiłam się, że coś kiedyś zobaczy, pobiegnie i wpadnie pod samochód. Postanowiłam, że musi nauczyć się trzymać mnie lub P za rękę no i udało się. Gdy wyrywała się i płakała, że chce sama, to przytrzymywałam ją i tłumaczyłam po kilkanaście lub kilkadziesiąt razy, że samochody szybko jeżdżą i ona musi dać rączkę. Za którymś razem chyba zrozumiała, że niestety musi trzymać się mamy i teraz nie ma problemy.
 
A ją nie mam poczucia ze prowadzanie dziecka na szelkach to jak prowadzanie psa.Nie mam nic przeciwko i nie oceniam-jeśli rodzice mają potrzebę to widocznie z czymś to się wiąże.Mam znajomych,co używają,bo syn ma Adhd i ułatwia im to życie,bo on ma gdzieś gdzie biegnie,czy to ulica czy nie..Nina nie ma,nie potrzebujemy ale punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia.
 
Dziewczyny pomimo stosowania kremu przeciwsłonecznych Alan bardzo ładnie mi sie opalił. Mozecie polecic jakis krem czy co po opalaniu???

Nastazja niekiedy jestem u kresu wytrzymałosci i jeszcze troche a sama załozę takie szelki Alankowi bez względu na to jak ludzie bedą patrzec i co mówic... Jego wyrywanie sie i bieganie doprowadzi mnie wkrótce nerwicy. Tym bardziej ze mieszkamy w samym centrum miasta, wiec wiadomo, wszędzie samochody, tłumy ludzi... (pewnie wam pisałam, dostałam takie szelki od cioci, rózowe, co prawda, ale są ;))
 
reklama
kota oba są super:) ale ja bym wybrała auto:) a biale w przyszlosci dla Hani:) hihi na przykładzie Milvy Bartka widac ze malym chłopcom podobają się takie fury oj tak!
a czemu chcesz juz zmieniac łóżeczko??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry