• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Pytały mnie czy Oliwii zabraniam jeść w domu, czy to prawda, że nie pozwalam się myć...
Cała się trzęsę.
Twierdzą, że jeżeli sędzia nie pozwoli matce zabrać Oliwki to umieści ją w placówce do adopcji...bo Oliwia nie może funkcjonować w takich warunkach...
Załamałam się:(
 
made to Tobie wyszło tak jak mnie, tylko odwrotnie i Ty się przejmujesz..? :-p

carola naprawdę... spokojnie... sąd nie weźmie pod uwagę takich banialuków.. sąd nie jest pochopny i - wbrew pozorom i stereotypom - stara się obiektywnie ocenić sytuację. Nie przejmuj się na wyrost!
 
Mam nadzieję Kocie...
mam łzy w oczach...nie wiem jak dotrwam do rozprawy :(
Z tego co widziałam sędzina dba o dobro dziecka...mam nadzieję, że widzi kto jest prowodorem tego konfliktu oraz że widzi, że my nie utrudniamy niczego....
 
hej :)
mala aruda spi mam chwile :)
dzisiaj bylo szczepienie juz ostatnie do 9 miesiaca spokoj :)
klocek wazy 7600g:cool2:
zeby ida , niedluga wyjda pewnie tak twierdzi pediatra :)
skubaniec nawe sie wazyc nie dal tak hasal sobie i za giry sie lapal , niezle sie babla musiala nameczyc :)))
nawet nie zaplakal twardziel moj :)
ogolnie wszystko jest super !! mamy rozszerzac diete powoli ...


co do testu jestem "adwokat" 1 w 2 ... wiekszosc sie zgadza hehe


Są, powiedziały, że Oliwka prawdopodobnie pójdzie do adopcji....ze względu na konflikt między mną a matką.
:(

nie no chyba one sobie jaja robia !!!!!!!!!! napewno nie pojdzie do adopcki spokojnie
ale po co gadaja takie rzeczy ??????? nie no w szoku jestem az brak mi slow :(
 
CAROLA a moze one koleżanki do kieliszka?? Jak dla mnie czysta abstrakcja... gdzie tu profesjonalizm??? Taka ma przyjść, obserwować i zadawać pytania, spisując rzeczywisty, obiektywny i rzetelny wywiad.
Reszta pozostaje w gestii sądu, a jak już napisałam- żaden sąd nie wyśle do bidula dziecka, które ma rodzinę z warunkami i chęciami!
Normalnie nóż w kieszeni mi się otwiera!!!


RURECZKO hop, hop??


... :-) dysydent- a niech im będzie hahahah dysydent uzależniony od najbliższych. Dobrze, że nie ciepłe kluchy albo co gorsza "lilija" :tak:
W mojej pracy jak znalazł :cool2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry