lil_maja
Fanka BB :)
Ło matko chciałam z Wami popisać w ciągu dnia - ale po pierwsze siedziałam i na anioły PACZAŁAM 

a po drugie sodomia i gomoria dosłownie z Martynką - miała dziś dwa szczepienia, nic nie spała prawie, bo pod pocztą koczowała - no i może też w końcu te zęby....takiego ryku to ja już dawno nie słyszałam - kolacji też przez to nie zjadła, więc odrobi w nocy.....ale chyba częściej niż co godzinę budzić się nie będzie....


I coś miałam odpisać komuś - ale już ze zmęczenia nie wiem co...
RURECZKO kochana!!!!!!! Kciuki za Ciebie trzymam!!!!!!!!!
Poczku wreszcie jesteś!!!!!!!!!!!! Buziak dla Ciebie i niedługo stuknie Ci połówka! Gratulacje!!!:-):-):-):-)
Kocurku - ja odnośnie butli w nocy to jestem o tyle sceptyczna, że jednak łatwiej mi dać cyca niż butelkę robić - dla mnie to jedynie nie dawać po prostu nic w nocy - tak zrobiłam z Maciusiem jak miał 10 miesięcy i to poskutkowało....nie budził się...a jak moja kumpelka dawała herbatkę w nocy za każdą pobudką, to jej synek się 2 lata budził...i to duuuużo się jej budził.....
Carola no zdjęcie Ninki pierwsza klasa! Śliczna dziewczynka z niej!!!
Coś miałam do Mary i nie mogę sobie przypomnieć....
W ogóle to byłam dziś jeszcze u fryzjera z Maciusiem i obcięła go jeszcze bardziej krzywo niż moja mama hehe
- i w dodatku tnąc grzywkę mówi: "Powinna pani zapuścić mu grzywkę, bo lepiej wygląda jak ma dłuższe włoski" - więc ja się pytam czemu tę grzywkę obcina??? Tzn. w myślach się zapytałam zamiast głośno - bo i tak byłam szczęśliwa, że Maciuś u fryzjera siedział....pierwsze koty za płoty....ale chyba następnym razem innego fryzjera wybiorę...
Boogie :-)


a po drugie sodomia i gomoria dosłownie z Martynką - miała dziś dwa szczepienia, nic nie spała prawie, bo pod pocztą koczowała - no i może też w końcu te zęby....takiego ryku to ja już dawno nie słyszałam - kolacji też przez to nie zjadła, więc odrobi w nocy.....ale chyba częściej niż co godzinę budzić się nie będzie....


I coś miałam odpisać komuś - ale już ze zmęczenia nie wiem co...
RURECZKO kochana!!!!!!! Kciuki za Ciebie trzymam!!!!!!!!!
Poczku wreszcie jesteś!!!!!!!!!!!! Buziak dla Ciebie i niedługo stuknie Ci połówka! Gratulacje!!!:-):-):-):-)
Kocurku - ja odnośnie butli w nocy to jestem o tyle sceptyczna, że jednak łatwiej mi dać cyca niż butelkę robić - dla mnie to jedynie nie dawać po prostu nic w nocy - tak zrobiłam z Maciusiem jak miał 10 miesięcy i to poskutkowało....nie budził się...a jak moja kumpelka dawała herbatkę w nocy za każdą pobudką, to jej synek się 2 lata budził...i to duuuużo się jej budził.....
Carola no zdjęcie Ninki pierwsza klasa! Śliczna dziewczynka z niej!!!
Coś miałam do Mary i nie mogę sobie przypomnieć....
W ogóle to byłam dziś jeszcze u fryzjera z Maciusiem i obcięła go jeszcze bardziej krzywo niż moja mama hehe

- i w dodatku tnąc grzywkę mówi: "Powinna pani zapuścić mu grzywkę, bo lepiej wygląda jak ma dłuższe włoski" - więc ja się pytam czemu tę grzywkę obcina??? Tzn. w myślach się zapytałam zamiast głośno - bo i tak byłam szczęśliwa, że Maciuś u fryzjera siedział....pierwsze koty za płoty....ale chyba następnym razem innego fryzjera wybiorę...Boogie :-)
Ostatnia edycja:






Wieczorkiem sobie szykuję, a potem butla śpi ze mną, żeby nie była zimna ;-) Alo to też doopa, nie pomaga :-( Ja już nie wiem...... Dzisiaj Ola przeszła samą siebie (po raz kolejny) i co kilkanaście minut się budziła do 2, a potem co godzinę do 6
POMIMO podania dwa razy po 5ml Panadolu - wieczorem i w nocy :-( Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh...........