• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Ło matko chciałam z Wami popisać w ciągu dnia - ale po pierwsze siedziałam i na anioły PACZAŁAM :tak::tak::tak: a po drugie sodomia i gomoria dosłownie z Martynką - miała dziś dwa szczepienia, nic nie spała prawie, bo pod pocztą koczowała - no i może też w końcu te zęby....takiego ryku to ja już dawno nie słyszałam - kolacji też przez to nie zjadła, więc odrobi w nocy.....ale chyba częściej niż co godzinę budzić się nie będzie....:eek::baffled::errr:

I coś miałam odpisać komuś - ale już ze zmęczenia nie wiem co...

RURECZKO kochana!!!!!!! Kciuki za Ciebie trzymam!!!!!!!!!

Poczku wreszcie jesteś!!!!!!!!!!!! Buziak dla Ciebie i niedługo stuknie Ci połówka! Gratulacje!!!:-):-):-):-)

Kocurku - ja odnośnie butli w nocy to jestem o tyle sceptyczna, że jednak łatwiej mi dać cyca niż butelkę robić - dla mnie to jedynie nie dawać po prostu nic w nocy - tak zrobiłam z Maciusiem jak miał 10 miesięcy i to poskutkowało....nie budził się...a jak moja kumpelka dawała herbatkę w nocy za każdą pobudką, to jej synek się 2 lata budził...i to duuuużo się jej budził.....

Carola no zdjęcie Ninki pierwsza klasa! Śliczna dziewczynka z niej!!!

Coś miałam do Mary i nie mogę sobie przypomnieć....

W ogóle to byłam dziś jeszcze u fryzjera z Maciusiem i obcięła go jeszcze bardziej krzywo niż moja mama hehe:-p:-p - i w dodatku tnąc grzywkę mówi: "Powinna pani zapuścić mu grzywkę, bo lepiej wygląda jak ma dłuższe włoski" - więc ja się pytam czemu tę grzywkę obcina??? Tzn. w myślach się zapytałam zamiast głośno - bo i tak byłam szczęśliwa, że Maciuś u fryzjera siedział....pierwsze koty za płoty....ale chyba następnym razem innego fryzjera wybiorę...

Boogie :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
yyyy święta? Jestem szczęśliwa, że się skończyły... te przygotowania mnie coraz bardziej przyprawiają o szlag :dry:

Remi nie robi kupy już trzeci dzień i jest maaaaaarudą :confused:

W pracy jedyne co słyszę, to TARGET..... :confused2:
 
boogie - targety fajne sa :) nie marudz. wczuj sie troche w klimat, to bedzie Ci lzej. jak potrzebujesz idei bardziej gornolotnej, to pamietaj, ze wiekszosc ludzkosci ma na chleb dzieki takim bezsensownym korporacjom - sa potrzebne i chca nie chcac czynia troche dobra ;-)
(tak naprawde sa to bardzo sensowne korpo i firmy tylko praca w nich wydaje sie bez sensu ;-))

wiolu - pisz mi na biezaco co u Rurki pliz! kiedys mi gdzies wysylala swoj numer ale nie moge znalezc.

lilu - odzylam troche i jestem. nie wiem jak dlugo, bo jak odzyskam sily i zaczne robic wszystko, co chcialam przez ostatnie 2-3 miesiace to mi doby zabraknie. Poki co dalekie lazenie jest bez szans i prasowanie dluzej niz 20min w jednym rzucie (a na siedzaco jest bardzo nieefektywnie, wiec wole system 20min zelazka-20min przerwy). d

dzis sie masakrycznie nie wyspalam. 6h snu to stanowczo za malo i dzien byl do bani. pogoda dziwna - ciemno, pochmurno, deszczowo i 16 stopni. do tego od wczoraj jestem wzdeta i napompowana, brzuch twardy i napiety koszmarnie az z tego napiecia pobolewa. No i pierwszy raz bolalo mnie dzis biodro - czad :-D:-D i mam takie uczucie jakby mrowienia w brzuchu - to normalne? jakby dretwial od wewnatrz.. i wydawalo mi sie jakis czas temu, ze czuje ruchy ale juz tego nie czulam chyba od kilku dni (albo przestalam sie wczuwac)... beznadziejna ze mnie matka poki co - bedzie co nadrabiac ;-):-):rofl2:
 
dzien dobry
just super ze kupa byla, biedny Remis zeby sie tak meczyc...
lil jak nocka?Martynka dala choc troche pospac?
pok ale fajnie czytac te twoje objawy:-). co do rureczki to napisze jak cos sie dowiem:tak:
kocie dajecie rade?

to tyle co pamietam:-p
u nas Iwcia cos sie budzi i placze przez sen( a raczej w skali jej mozliwosci to marudzi), dzis Lukasz pol nocy z nia spal i glaskal po glowie(ja sie nie mieszcze do jej lozka:-)).cos czuje ze znowu ja cos lapie , zawsze tak jest tuz przed jakims przeziebieniem.
 
BOOGIE uffff jak dobrze, że koopa się odbyła :sorry:... Wygłaskaj i wycałuj Remika i jak tylko znajdziesz czas to nasyp trochę cukru :*** :-):-):-) ZERO IN ON YOUR TARGET! :-p

POK biodro!! :-D Ojej aż mnie znowu sentyment wziął.... pamiętam, jak w letnie popołudnie któreś zebrałam się (po dwóch tygodniach jęczenia w domu) na spacer po obwodnicy osiedlowej (bardzo zielonej zresztą) i mnie to biodro złapało haha, a do przystanku daleeeko :-p Kuśtyk kuśtyk.. jakoś doszłam :-D Uwielbiam czytać Twoje opisy, więc z pobudek egoistycznych życzę Ci dużo siły do pisania!! :-p Cmok!!!

MADE kulaski bardzo smaczne SOM - my też jemy OM NIOM NIOM :rofl2:

LILU a gdzież ja by po nocy wstawała butlę robić :szok: Wieczorkiem sobie szykuję, a potem butla śpi ze mną, żeby nie była zimna ;-) Alo to też doopa, nie pomaga :-( Ja już nie wiem...... Dzisiaj Ola przeszła samą siebie (po raz kolejny) i co kilkanaście minut się budziła do 2, a potem co godzinę do 6 :unsure: POMIMO podania dwa razy po 5ml Panadolu - wieczorem i w nocy :-( Eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh...........
 
ale saie zestresowalam ... wchodze na majowki a tam zaplanowana cc na dzis9 no to jeszcze luz) a za chwile czytam ze jedna z dziewczyn zaczela rodzic sn:szok:(byla o tydzien do przodu ode mnie ).

kocie u nas Iwa przestala sie budzic w nocy dopiero jak odstawilismy wszelkie jedzenie w nocy, pierwsze nocki 2 byly ciezkie a potem juz spala i najwyzej raz albo dwa razy sie budzila w nocy( ale dla mnie to juz byly wspaniale nocki).wspolczuje braku snu i ucalowac prosze Olenkie
 
WIOLU hej :-) no już tuż tuż :tak: O jeju jeju jeju.......... :rofl2:
Moja Ola już nie chce w nocy jeść, butli odmawia, herbatki też, cyca tylko złapie i trzyma... i trzyma...:-(
Ja tak spać nie mogę, więc po 10 minutach zabieram, a ona za chwilę się budzi i cyca szuka :eek: Gdyby jej nic nie bolało, to nie dawałabym :sorry: To nie jest spanie, ja już mam nerwicę, że hej od tych pobudek :dry: A i dziecko nigdy nie jest porządnie wyspane :dry:
 
Cześć:)
jestem w pracy więc piszę:-):-) Oczywiście nawet nie próbuję nadrabiać:(

Kocie doczytałam o nockach trochę... współczuję i łączę się w bólu cobyś nie była samotna... u nas też do kitu - ale o tym później. A powiedz Oleńka śpi z Tobą czy sama? Może inny syropek spróbuj jeśli panadol nie pomaga... a jestes pewna że zęby? bo może coś innego jej dolega, może brzuszek, może coś jej się śni... nie doczytalam wszystkiego stąd moje pytania ale jeśli jesteś pewna że zeby to może idź do lekarza to coś poleci bo to juz strasznie długo trwa....

Pok aż mi się moja ciąża przypomniała:)) Super tak czytać:) Dobrze że juz lepiej:)) A jak poczujesz ruchy to będziesz wiedziała że to TO:) Ja też się tak zastanawiałam czy to juz aż wkońcu panna tak kopnęła gdzieś w 20 tyg że wiedziałam że to na 100% to:))

Wiolka biedna Iwa.... oby poprostu miała złą noc a nie choróbsko jakieś.... To juz ten czas że się laski sypią:) niedługo Twoja kolej:)

Lil jak nocka? Jak Martynka??

Boogie gratuluje kooopy w takim razie:)) jak nocka?

Co się dzieje z Rurką??

Mam pytanie do dziewczyn które spały z maluchami.... Jaki i kiedy dzieciaki się odzwyczaiły? Wikuśka mi się strasznie często ostatnio budzi w nocy z płaczek ale nic ją nie boli bo jak tylko położe ja kolo siebie to jest spokój... czyli chce ze mną spać... więc śpimy tak razem od ok 2-3 do rana...
 
reklama
MONIU śpi najczęściej ze mną :tak: Fizycznie nie mam siły jej podźwignąć z łóżeczka w nocy, tak jestem nieprzytomna - a teraz jest jeszcze ciężej, bo mam obniżone dno z tego względu, że chwyta za szczebelki i się podnosi. I znowu chyba muszę obniżyć. Wstawanie i wyjmowanie jej tyle razy jest awykonalne :eek:

To są zęby na bank - mała tak się rzuca na wszystko i gryzie, że ojeja! Pcha rączki do buzi i płacze "a buuuuu.." poliki ma czerwone, jest gorąca, ślini się itd. :-( Stosuję paracetamol, panadol i nurofen na zmianę. A te kropelki homeopatyczne stosowałam parę miesięcy temu i niestety nie widziałam efektów...


Mała dzisiaj rano - boję się, że materac jest już za wysoko..

Zobacz załącznik 454638 Zobacz załącznik 454639 Zobacz załącznik 454640


A w kwestii odzwyczajania, to wszystko przede mną :-p Kamila nie odzwyczajałam, spaliśmy razem prawie 6 lat ;-) No, ale to nie był problem, bo zazdrosny o to spanie mógł być tylko czarny kocur :-D
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry