reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Kocie no i widzisz coś narobiła:-D nawet Wiolusiowy poród przebiłaś:)) Ty lepiej Ole pod pachę tudzież we wózek i do apteki szybko albo do laboratorium leć w trosce o zdrowie Made naszej biednej:))
 
reklama
hahahahahahahahhaaa :-D:-D:-D:-D:-D:-D

:eek::eek::eek:

Ja zdechnę dziś z nadmiaru emocji... ktoś reflektuje na dywanik z kuota..?



O matulu...WIOLA już nie odpisała na me zapytanie.....:baffled:
 
Może ona w końcu rodzi:szok::szok::szok::szok::szok:

albo zaraz przyjdzie i powie że np wieszała pranie co by skurcze przyspieszyć:-D:-D a my sie gupie emocjonujemy:))
 
O, mamo, u nas pada, pada, pada... :cool: Deprechy można dostać!
Mia chyba też ma jakiś dziwny dzień... Najpierw spała od 8.30 do 10.00. Potem od 11.45 do 12.45, ale jak ją wzięłam na dół, to zaczęła znów trzeć oczka. Więc z powrotem do łóżeczka. Teraz popłakała sobie, pobawiła się moją ręką i znów zasypia.


Faktycznie Wiola zacichła! Może synek rzeczywiście wyłazi! :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
reklama
Monia blisko bylas, skladam pranie:-D:-D:-D:-D

kocie niechce jeszcze jechac do szpitala, a mianowicie dlatego ze wiem ze bede tam sie krecic po korytarzu i nic mi nie przyspiesza , a chodzic moge tez w domu, a poza tym niechce Lukasza niepotrzebnie z pracy wyciagac i najwazniejsze pojade juz dzis i zostawie Iwe?i tak w najlepszym wypadku bedzie ponada 2 dni bez mamy.a do szpitala mam 5km
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry