reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
LILI otwieraj otwieraj buźkę:tak:

Dzień dobry ;-)

LILI - na pocieszenie - mała nie dość, że się oparzyła wczoraj, to przedwczoraj nurkowała na główkę z łóżka :sorry2: Myślałam, że to się nie zdarza, w każdym razie NIE MI !!:-p Otóż zdarza się, i zbyt pewnej siebie mi TEŻ się zdarza jak widać, i każdemu się może przytrafić, że nie dopilnuje wszystkiego... :dry:


No nic, wpadłam do mamy i zabieram ją zaraz do mnie na spóźnione ciasto na dzień mamy i gadki szmatki :) Wlecę już z domu, może wtedy będą koleżanki do kawki ;))
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kocurku o rany - ale wszystko dobrze z małą?????? Nie ma śladu po poparzeniu??? A to nurkowanie na główkę to też współczuję - o rety trzeba mieć naprawdę oczy naokoło głowy....


A ten mój temat jest kontrowersyjny i nie wiem czy pisać, bo nie chciałabym urazić niczyich uczuć religijnych - bardzo szanuję ludzi, którzy żyją w zgodzie z Kościołem - ale wczoraj przeżyłam lekki horror, bo poszłam do spowiedzi - w związku z chrzcinami Pomarańczki.....I tak chciałam co nieco napisać, zapytać Was o zdanie - ale ale ale ale.....Nie wiem czy nie lepiej przemilczeć.....
 
Liluś pisz:))
mi też Wiki spadła z łózka:) a ostatnio ja ułożyłam spać i zapomniałam włożyć szczebelki do łóżeczka i przysunąć łóżeczko do łóżka... Młoda sie obudziła i całe szczęście że wyszła tyłem i stała przy łóżeczku... Tak samo zostawiłam ja wczoraj na łóżku i psiak spał obok niej i dopiero potem pomyślałam że przecież to jakby nie było pies i jak by np Wiki się przemieszczała to rozespany pies może ją ugryźć...
Czasem ze zmęczenia, czasem z głupoty a czasem po prostu z nieświadomości robimy różne rzeczy i co z tego? Nikt nie jest doskonały i te wszystkie babcie itp doradzające to pewnie same też takie momenty miały tylko sie przyznać nie chcą... Ja z moja mama przerabiałam już chyba wszystkie możliwe porady... aż kiedyś jak mi pomagała kąpać i Wiki się rozpłakała (jak zawsze wtedy przy ubieraniu) a ja ze zdenerwowania (bo mama patrzy i ocenia) nie mogłam jej koszulki ubrać. Mama prawie mi wyrwała ta koszulkę:baffled: ale wtedy jej powiedziałam że wiem jak ubierać własne dziecko i dbać o nie. Nie było to miłym tonem ale od tamtej pory było jeszcze kilka akcji z moim komentarzem że to ja jestem matka i umiem o nas zadbać i mam względny spokój:)
 
Bry!


Monia o babciach jest cudownie napisane w tym artykule, do którego link podałam! Jakby pisali o mojej relacji z babcią (moją mamą)! Ehh trudny temat....
 
Paula ciężki weekend to miałam ja...ale nie uzewnętrzniam się, nie ma co.

Kawka z mlekiem?
 
reklama
poplose;)))
ja też się nie uzewnętrzniam-pocierpimy razem;) jejuś Maja w nocy się darła od 23 do 2, dopiero po paracetamolu zasnęła do 6...chyba następne zęby będą się pchały
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry